Wyszukaj

1 września 2014

Podsumowanie: (Nowa) Sepultura


Witam w kolejnym, już drugim podsumowaniu. Całe szczęście mam już to za sobą - niedawno skończyłem ostatnią recenzję grupy, przez co mogę zabrać się za najprzyjemniejsze zajęcie - pisanie podsumowania. Jak wiele razy wspominałem w recenzjach tej grupy, Nowa Sepultura a ta dawna to nie jest to samo. To zupełnie inne grupy, jedyne co je łączy to tak naprawdę nazwa (co zresztą wielu fanów denerwuje, w tym mnie). Prawdopodobnie gdyby dzisiaj grupa nazywała się inaczej, cieszyłbym się na jej koncert, a po ich przybyciu do polski nie byłoby niesmaku. Tak naprawdę nic już nie będzie jak dawniej, bracia Cavalera do grupy nie wrócą, a Andreas Kisser dalej będzie cisnął kasę za zyski z nazwy. Fani starej Sepultury mają Cavalera Conspiracy i Soulfly.

Na początku zespół niezbyt mi się podobał. Pierwszy przesłuchany przeze mnie album to Nation. Początkowo osobiście uważałem Nową Sepulturę za dokładnie ten sam zespół, co za czasów Cavalery. Zmieniłem swoje zdanie, gdy zorientowałem się jak bardzo się one różnią. Commando początkowo uznawał tą kapelę za totalny szajs, pierwsze przesłuchane przez niego albumy to Roorback i A-Lex. Ostatecznie uznał, że w grupie jest duży potencjał na jakiś ciekawszy projekt.


Grupa: (Nowa) Sepultura

Rozpoczęcie działalności: 1997

Gatunek: Groove Metal, Hardcore Punk, Death Metal

Lata największej popularności: Od 2013

Tematyka tekstów: Korupcja, literatura, wojna, polityka

Najlepszy skład (zdjęcie z około 2004 roku):

*Derrick Green - wokal (od 1997)
*Andreas Kisser - gitara prowadząca, wokal wspierający (od 1997)
* Igor Cavalera - perkusja (1997-2006)
*Paulo Jr. - gitara basowa (od 1997)

Ilość wydanych albumów: 7 (studyjne)




Data wydania: 6.10.1998

Gatunek: Hardcore Punk

Recenzja napisana przez: Adi666

Against był pierwszym dziełem nowej Sepultury. Po odejściu Maxa Cavalery chłopaki z Sepultury postanowili że zatrudnią nowego wokalistę, Derricka Greena. Wielu wściekłych fanów przestało śledzić postępy w dyskografii, i zainteresowało się pierwszym albumem Soulfly wydanym jakiś czas wcześniej. Z początku byłem jedynie zainteresowany Against, po przesłuchaniu powiem tyle: szału nie ma. Nie jest jednak aż tak strasznie, było to dosyć dziwne dzieło w przypadku którego postawiono na różnorodność. Każdy utwór był inny, grupa czerpała od każdego wykonawcy jak leci. Poza tym, jeszcze te podobieństwo do Roots. Na koniec pozostał tylko niesmak, a pytanie nasuwało się samo: "dlaczego nikt nie zdecydował się zmienić nazwy grupy?". Nie byłbym tym tak zirytowany.

Najlepsze utwory (Adi666): "Choke", "Rumors", "Tribus", "Reza", "Gene Machine (Don't Bother Me)"

Najlepsze utwory (240Michał): "Reza"

Ocena (Adi666): 6,5/10
Ocena (240Michał): 3/10




Data wydania: 20.03.2001

Gatunek: Hardcore Punk, Groove Metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Sepultura w nowym składzie zaczęła się rozkręcać: po wydaniu nieźle przyjętego Against, w 2000 roku chłopaki zaczęli myśleć nad drugim albumem. Ponieważ Andreas Kisser nie zdążył poszukać sobie innych wzorców, album był niemalże identyczny jak Roots. Z tą różnicą że to nie było takie Cavalerowe Roots (jakie dostaliśmy w 1996 roku), tylko Andreasowe :) Nation było znacznie bardziej zrównoważone od poprzednika, utwory były krótsze i przyjemniejsze w słuchaniu. Nawet wokalista za którym osobiście nie przepadam wypadł bardzo dobrze. Wielu fanów najprawdopodobniej zaczęło podejrzewać że nowa Sepultura zacznie się wybijać. Niestety, to co stało się 2 lata później przyprawiało o uśmiech politowania.

Najlepsze utwory (Adi666): "Sepulnation", "Border Wars", "Who Must Die", "Politricks"

Najlepsze utwory (240Michał): "Sepulnation", "Border Wars", "Who Must Die"

Ocena: 7/10 (jednogłośnie)




Data wydania: 26.05.2003

Gatunek: Groove Metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Rok po wydaniu Nation, nowa Sepultura myśli nad kolejnym dziełem. Andreas Kisser dobrze wie że grupa w nowym składzie powinna kompletnie odciąć się od dawnych czasów, i zaczynać od początku. Gdyby gitarzysta pomyślał o tym wcześniej, zaproponowałby najprawdopodobniej Igorowi zmianę nazwy (przecież nie było jeszcze za późno!). Nawet gdyby chłopaki zdecydowaliby się na wyżej wymienioną zmianę, Roorback nadal nie byłby czymś co trafiłoby w moje gusta. Tfu! Co tu gadać o gustach?! Ten album był okropny! Wprawdzie dzieło recenzowane pozytywnie, jednak po latach praktyki wiem że nie powinno się słuchać krytyków. Roorback był strasznie prymitywnym dziełem, każdy riff był niesamowicie prosty, wszystkie utwory były monotonne, nudne, oraz praktycznie takie same (istne przeciwieństwo Against). W przypadku wokalu Derricka Greena możemy tutaj mówić o najgorszej akcji jaką ten wokalista w życiu odwalił; darcie ryja bez serca niczym zatkana suszarka do włosów. Album miał mnóstwo wad, i dałem radę to zauważyć w szczególności po czasie (wcześniej oceniłem album 3,5/10)

Najlepsze utwory: "Apes Of God" (jednogłośnie)

Ocena (Adi666): 1,25/10
Ocena (240Michał): 1,5/10




Data wydania: 14.03.2006

Gatunek: Groove Metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Coś około roku 2012: pamiętam jak już miałem niemalże w pełni obcykaną Sepulturę z Maxem Cavalerą, i przymierzałem się do zapoznania się z twórczością obecnego jej odpowiednika. Początkowo miałem wrażenie że Dante XXI będzie czymś gorszym niż utwory z Roorbacka które do tamtej pory poznałem. To że się pomyliłem było oczywiste, i wszystko na to wskazywało (np. nagroda dla grupy za wydanie albumu). Przesłuchałem w pełni, i nie było aż tak źle. Wprawdzie nie było to tak dobre jak Nation, ale ważne że nie było tak źle jak na Roorbacku! Czasem zdarzały się też kiepskie utwory (w tym koszmar tego albumu "Screaming For Vengeance"), jednak zdecydowanie jest lepiej niż gorzej. Kilka zostało skomponowanych naprawdę dobrze i z sercem, czasem też Andreasowi coś nie wychodziło. Wprawdzie było czuć jeszcze trochę przyzwyczajeń z lat 1987-1996, ale jestem w stanie powiedzieć że nowa Sepultura nie zagrała albumu w stylu Chaos A.D., czy Roots. Derrick wprawdzie brzmiał jakby krztusił się połkniętym kamieniem, ale czasem fajnie się to komponowało z kompozycją.

Najlepsze utwory (Adi666): "Convicted In Life", "City Of Dis", "Fighting On", "Nuclear Seven"

Najlepsze utwory (240Michał): "Convicted In Life", "City Of Dis"

Ocena (Adi666): 7/10
Ocena (240Michał): 6/10




Data wydania: 23.01.2009

Gatunek: Groove Metal

Recenzja napisana przez: 240Michał, Adi666

Po wydaniu Dante XXI z grupy odchodzi Igor Cavalera, zabierając ze sobą z grupy serce które włożył w utwory. Na jego miejsce zostaje zatrudniony Jean Dolabella. A-Lex od początku był na naszym blogu oczkiem w głowie, i ważnym tworem na którym pod żadnym pozorem NIE NALEŻY się wzorować. Album galaktycznie zły, w 2003 roku o takim graniu nowa Sepultura mogła tylko pomarzyć! Im dłużej go słuchałem tym gorzej się czułem, miałem wrażenie jakby mózg odpływał mi w siną dal zabierając ze sobą dużą część szarych komórek. Często dokuczały mi beznadziejne przerywniki w postaci "inter", oraz utwory które zostały tak źle napisane że powinny znaleźć się w poradniku "jak stworzyć utwór brzmiący jak szambo?". Najlepszym tego przykładem był "Ludwig Van", który kaleczył psychikę, było to połączenie symfonii Beethovena z metalem (istna katorga dla uszu!). Wprawdzie zdarzały się przebłyski w postaci "Moloko Mesto", czy "We've Lost You!", jednak nie były one tak zaskakująco dobre jak na Dante XXI. Już nigdy nie odzyskam czasu jaki poświęciłem na A-Lex...

Najlepsze utwory (240Michał): "Moloko Mesto", "We've Lost You!"

Najlepsze utwory (Adi666): "Moloko Mesto", "We've Lost You!", "Forceful Behavior", "Enough Said"

Ocena (240Michał: 0/10!
Ocena (Adi666): 1/10




Data wydania: 24.06.2011

Gatunek: Death Metal, Groove Metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Kairos miał różne opinie. W przeciwieństwie do A-Lex, dla "prawdziwych fanów" ten album okazał się beznadziejny. Z kolei fani starej Sepultury powoli zaczęli dostrzegać potencjał w tym wszystkim. Tak więc jaki był Kairos? Na pewno lepszy od swojego poprzednika. Może to nie było idealne dzieło, nie były to jednak tortury pokroju Roorback i A-Lex. Podobnie jak poprzednie albumy, Kairos było czymś innowacyjnym ze strony Andreasa Kissera, z tą różnicą że Kairos był DOBRY. Teksty i kompozycje stały na znacznie wyższym poziomie niż dawniej, muzyka zawierała w sobie jakąś głębię, ostrość... nie było to już puste granie dla półmózgów którzy nie potrafią docenić dobrej muzyki. Inna rzecz która mnie cieszy to taka, że album miał dwie wersje: bez zapychaczy oraz z (spośród normalnych utworów były tylko 4 zapychacze). Można więc powiedzieć że nowa Sepultura dała wybór dla swoich fanów. Po wydaniu albumu odchodzi Jean Dolabella, i zostaje zatrudniony młody perkusista Eloy Casagrande.

Najlepsze utwory (Adi666): "Spectrum", "Mask", "Seethe", "No One Will Stand", "Structure Violence (Azzes)"

Najlepsze utwory (240Michał): "Mask", "Seethe"

Ocena (Adi666): 7,75/10
Ocena (240Michał): 7/10


7. The Mediator Between Head And Hands Must Be The Heart


Data wydania: 25.10.2013

Gatunek: Death Metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Połowa roku 2013: grupa zapowiada nowy album, a w moim umyśle rodzi się myśl: "ja pierdole, pewnie znowu jakieś gówno wydadzą". Na początku album śmierdział mi zgnilizną, do czasu gdy fani dostali przyzwoity singiel na poziomie Kairos ("The Age Of The Atheist"). W tamtym momencie pomyślałem że może jest jakaś nadzieja; album zostaje wydany, a ja słucham go... jeden raz... drugi raz... trzeci! Aż w końcu nie wiem ile razy go przesłuchałem, album naprawdę mi się spodobał. Wspominam go całkiem dobrze, pomimo tego że miał pewne wady. Domyśliłem się że zatrudnienie nowego perkusisty wiązało się z powrotem do death metalowych czasów. Eloy postawił sprawę jasno: "mamy napierdalać!". Wraz z Andreasem Kisserem napisał skomplikowane, ale i zajebiste kompozycje wiejące oldschool'em. Derrick z kolei pomagał przy tekstach. Wprawdzie jego wokal był przesterowany, przez co brzmiał jakby nałykał się helu, było to jednak lepsze niż jego numery na A-Lex. Zdecydowanie najlepszy album nowej Sepultury, wydając go grupa udowodniła że jest w stanie stworzyć coś dobrego.

Najlepsze utwory (Adi666): "Trauma Of War", "Impending Doom", "Manipulation Of Tragedy", "The Bliss Of Ignorants", "Zombie Ritual"

Najlepsze utwory: (240Michał): "Impending Doom", "The Bliss Of Ignorants", "The Vatican"

Ocena (Adi666): 8,5/10
Ocena (240Michał): 8/10

Nowa Sepultura jest nietypową grupą. Zostawiając nazwę "Sepultura", ubezpieczyła się na przyszłość w związku z pieniędzmi; pomimo tego w dzisiejszych czasach chłopaki radzą sobie przyzwoicie. Ubiegła dekada dla grupy była czasem gdy pomysły były marne; Roorback był kwintesencją prymitywności, a A-Lex to galaktyczna kaatastrofa. Pomimo tego recenzując albumy staram się w nich doszukiwać pozytywnych cech, przez co czasem cieszyłem się z małych rzeczy. Chłopaki są w stanie zagrać coś ciekawego, jednak to co mnie w niej irytuje, to właśnie to że grupa ubezpieczyła się nazwą! Nie rozumiem czego oni się boją, z inną nazwą również dobrze by sobie poradzili (nawet lepiej niż z nazwą "Sepultura"). To co jeszcze mnie w niej denerwuje to koncerty w czasie których w rzeczywistości grupa przeczy samej sobie, i gra utwory z czasów Cavalery. Niech sobie grają kawałki z Nation, Dante XXI, Kairos oraz Mediatora jak już! Zdecydowanie większość fanów tego wymaga od tej grupy.

Albumy które musi znać prawdziwy fan (od najważniejszego): The Mediator Between Head And Hands Must Be The Heart, Nation, Dante XXI, Kairos

5 komentarzy:

  1. Nie wiem czemu, ale jak wchodzę w Kairos to wyskakuje mi, że takiej recenzji nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, bo u mnie wszystko jest w porządku. Z niektórymi recenzjami tak jest, że czasem nie mogę ich znaleźć w wyszukiwarce; najprawdopodobniej to dlatego, że gdzieś na początku 2014 roku dodałem do naszego bloga człon "Metal Reviews". Spróbowałem lekko zmodyfikować tą recenzję, spróbuj jeszcze raz wejść.

      Usuń
    2. Ok, działa, wina przeglądarki ;)

      Usuń
  2. Max spierdolil z sepultury ,to dlaczego mieli zmieniac nazwe? Kisser to jest gosc, ktory zrobil cos z tego zespolu. Green mi bardziej pasuje. Co do grania starych numerow, bylem na pary koncertach i daja rade, green jest bardziej agresywny,a' teraz co robia z nowym perkusista... Koncert Soulfly ,w porownaniu do Nowej Sepultury ,to jakis zart,nie wspominajac o plytach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego lepiej by było, żeby tej grupie dać po prostu spokój. To co się teraz dzieje to jest zupełnie co innego niż kiedyś, z jednej strony ta grupa chwali się tym jak to nie powinno się zapominać o przeszłości, z drugiej próbują odciąć się od braci Cavalera (czyli od tego co było). Jak Phil Anselmo w 2003 odszedł z Pantery to bracia Abbott nie szukali za niego zastępstwa, tylko założyli nowy, też bardzo dobry projekt. Rage Against The Machine w 2000 rozwiązało się ze względu na odejście jednego z najważniejszych członków, Zacka de la Rochy. Instrumentaliści założyli wraz z Chrisem Cornellem Audioslave, też bardzo dobrze sobie radzili do czasu gdy były wokalista RATM zechciał ponownie nagrywać muzykę z pozostałymi członkami grupy.

      Zwróć uwagę na to, że bracia Cavalera założyli Sepulturę i to oni przyczynili się do zatrudnienia Andreasa Kissera, a także współtworzyli najważniejsze dzieła tej grupy. Igor po odejściu Maxa mógł po prostu powiedzieć, że to już nie będzie to samo, Sepultura mogłaby się na stałe rozwiązać, a pozostali członkowie odcięli by się na zawsze od Maxa. To z pewnością byłoby lepszym rozwiązaniem niż ciągnięcie tego bałaganu przez te lata i wmawianie innym, że to dobry pomysł. W późniejszym czasie, w 2006 roku po odejściu Igora najprawdopodobniej nikt by za nim nie tęsknił, gdyż z nowo utworzoną grupą stworzyłby najprawdopodobniej jeden/dwa dobre krążki, a z Eloyem (patrząc na jego poziom) całkiem sporo. Wszyscy byliby zadowoleni, a tak to panowie narobili sobie kłopotu.

      Usuń

Obserwuj nas!