Wyszukaj

4 kwietnia 2015

Recenzja: Kreator - Extreme Aggression


Witam po dłuższej przerwie w kolejnej recenzji. Pytacie się, skąd taka przerwa? Otóż przede mną matura, a mając ją w głębokim poważaniu nie zdam. Poza tym, ostatnio brakowało mi zapału do pisania kolejnych recenzji, przerwa była więc konieczna. Teraz już jestem zwarty, i gotowy do działania. Mam nadzieję że ucieszy was album, o którym dzisiaj chcę opowiedzieć. Z początku planowałem po przerwie zabrać się za album AC/DC - Back In Black; postanowiłem go jednak odłożyć na później, i zabrać się dziełem, którym całkiem niedawno się zainteresowałem. Przed wami: Kreator - Extreme Aggression.

Extreme Aggression jest czwartym albumem studyjnym niemieckiej grupy thrashmetalowej Kreator. Został wydany 19 czerwca 1989 roku nakładem Noise Records. W trakcie trasy koncertowej po Stanach Zjednoczonych odbytej wraz z grupą D.R.I., Kreatora zaczęło słuchać jeszcze więcej osób niż wcześniej. Nadszedł czas, aby wydać kolejny album. Po jego wydaniu, Kreator zyskał sobie miejsce w czołówce najważniejszych grup thrashmetalowych pochodzących z Niemiec. Extreme Aggression zyskało sobie przychylność zarówno fanów jak i krytyków, przy czym stało się jednym z najważniejszych klasyków niemieckiego thrash metalu.

Przy pomocy okładki, grupa zwyczajnie poszła na łatwiznę. Z początku miałem wrażenie, że Extreme Aggression jest EP-ką; dopiero potem uświadomiłem sobie, że tak naprawdę mam do czynienia z longplay'em. Na okładce widoczne jest zdjęcie grupy w jej ówczesnym stanie: Rob Fioretti (gitara basowa), Mille Petrozza (wokal i gitara), Jurgen Reil (perkusja) oraz Jorg Trzebiatowski (gitara prowadząca). Jak wiele razy wspominałem, nie przepadam za okładkami na których przedstawieni są członkowie grupy. Muszę jednak przyznać, iż grafika jest bardzo stylowa. Chłopaki nie prezentują się jakby pozowali do zdjęcia rodzinnego. Zdecydowanie lepiej byłoby, gdyby grafika zdobiła dowolną EP-kę grupy, ewentualnie tył płyty Extreme Aggression.

Wybrane oceny z Metal Archives:

- 8/10 - McTague87
- 9/10 - CHRISTI_NS_ANITY8
- 9/10 - Singularity
- 8,5/10 - wallernotweller


Lista utworów:

1. Extreme Aggression
2. No Reason To Exist
3. Love Us Or Hate Us
4. Stream Of Consciousness
5. Some Pain Will Last
6. Betrayer
7. Don't Trust
8. Bringer Of Torture
9. Fatal Energy

Szczerze przyznam, jestem zaskoczony tym, jak szybko polubiłem ten album. Poniekąd pomogła mi w tym pewna anegdotka, która zagnieździła się w moim mózgu: "Extreme Aggression to takie Beneath The Remains z odrobiną Hell Awaits". Podobieństwo to wydaje mi się jednak zbiegiem okoliczności, gdyż trzeci album Sepultury został wydany 2 miesiące wcześniej od dzieła Kreatora. Z początku Extreme Aggression wydał mi się typowym przeciętniakiem, jednak szybko doceniłem również pozostałe utwory, tylko nieliczne mi się nie spodobały. Album rozpoczyna się od świetnego numeru tytułowego, Extreme Aggression. Jest to przyjemny dla ucha kawałek w którym Kreator łączy piękno z brutalnością. Następnie dostajemy kolejny dobry kawałek, No Reason To Exist. Grupa również nie zwalnia tempa na Love Us Or Hate Us. Taka sama sytuacja jest również w Stream Of Consciousness. Grupa nieco zwalnia tempo przy Some Pain Will Last, dając nam porządny, dający się zapamiętać utwór. Po nim następuje nieco słabszy numer od pozostałych, Betrayer. Grupa ponownie nieco zwalnia, dając nam odetchnąć przy bardzo dobrym utworze Don't Trust. Z kolei Bringer Of Torture jest najkrótszym numerem na liście; podobnie jak w przypadku poprzedników, Kreator i tutaj kontynuuje muzyczną rozróbę, tym razem dodaje do tego odrobinę crossover'u. Pod koniec grupa ponownie spada z poziomu dając nam Fatal Energy.

W trakcie gdy grupa jest u szczytu swoich możliwości, do tekstów zwykle się nie czepiam. Tak jest i tutaj, zostały one bardzo dobrze napisane. Patrząc na to jak Kreator zmienił się przez lata, wydaje mi się że dla Mille Petrozzy nie ma ograniczeń, inwencja twórcza zawsze jest obecna. Na Extreme Aggression tematyka tekstów jest różnorodna: większość jest na temat walki obywatela ze złą polityką rządu (No Reason To Exist, Stream Of Consciousness, Betrayer). Kreator krytykuje również rasę ludzką za niedojrzałe, konfliktowe zachowanie (Some Pain Will Last, Fatal Energy, Don't Trust), a także opisuje psychopatów czerpiących przyjemność z zabójstwa (Extreme Aggression, Bringer Of Torture). W utworze Love Us Or Hate Us grupa krytykuje wytwórnie płytowe za nadmierne zainteresowanie muzyką popularną [1].

Podsumowując, Extreme Aggression to bardzo dobry album. Jak już mówiłem, polubiłem go zadziwiająco szybko; z początku muzyka wydawała mi się koszmarnie nudna, dopiero potem Kreator wydał się bardziej ciekawy. Nie wiem, możliwe że to dlatego że album ma cechy zarówno Beneath The Remains jak i Hell Awaits. Wiem jednak, że do Kreatora warto było się zabrać. Kompozycje wypadły bardzo dobrze; podobnie jak Sepultura, grupa łączyła piękno z brutalnością. Do tekstów również nie miałem się co czepiać. Cieszę się, że mogłem zapoznać się z tą grupą, i nie mogę doczekać się kolejnych recenzji. Zdecydowanie polecam!

Zalety:
- Połączenie piękna z brutalnością
- Bardzo dobre kompozycje
- Bardzo dobrze napisane teksty
- Szczery przekaz
- Wokal
- Agresja i rasowość

Wady:
- Niektóre utwory były słabsze od pozostałych

Okładka: 6,5/10
Teksty: 9,5/10
Kompozycje: 9,5/10

Ocena ogólna: 9,5/10


Przypisy:

[1] Grupa zarzuca im polot na pustą muzykę, która sprzeda się znacznie szybciej niż metal wykonany z sercem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj nas!