Wyszukaj

18 czerwca 2015

Komentarz (4): Moje zdanie na temat nu metalu


Witam w kolejnym komentarzu. Długo się zastanawiałem na jaki temat mam zrobić następny komentarz. Przez moją głowę przeszła obecna sytuacja Slayera i nowej Sepultury, chciałem także zrobić coś na temat obecnych kłótni między metalowcami. Ostatecznie pomysł na najnowszy komentarz wpadł mi po obejrzeniu jednego z filmów na kanale Watchmojo na YouTube. Pojawił się tam ranking pod tytułem "Top 10 najbardziej wpływowych grup grających nu metal". Do samego zestawienia odwoływać się nie będę, gdyż to jest wyłączne zdanie jego twórców. W tym komentarzu powiem co o tym gatunku myślę, zadam sobie pytanie czy go lubię i cenię, a także opowiem co nieco o moich ulubionych kapelach z tego nurtu. Od razu mówię, że nie będzie żadnego hejtu z mojej strony.

W planach miałem wcześniej opowiedzenie o obecnej sytuacji metalu, chciałem się podzielić z wami swoimi wywodami na temat tego, jak to jeden metalowiec nie lubi drugiego, gdyż jeden słucha thrash metalu, a drugi black metalu. Trochę się rozgadałem, w końcu zacząłem omawiać nu metal. Opisałem kilka negatywnych cech tego, w pewnym momencie jednak przerwałem. Zdałem sobie sprawę, że dla wielu czytelników postępuję jak hipokryta; wiecie, piszę komentarz na temat tego jakie konflikty między metalowcami są durne, a sam bym do nich doprowadził hejtując nu metal. Postanowiłem więc cały komentarz poświęcić temu nurtowi.

Po pierwsze, czy uważam to za pełnoprawny gatunek metalu? Otóż nie. Zanim posypią się hejty, spróbuję się wytłumaczyć z tego powodu. Dlaczego uważam nu metal za odrębny gatunek muzyki? Moim zdaniem nu metal jest raczej kombinacją kilku gatunków na raz, w tym metalu, rocka, rapu, elektroniki i funku. Samą nazwę wymyślił Jonathan Davis z Korna, chcąc jakoś zdefiniować muzykę grupy do której należy. Ponieważ jednak muzyka kapeli najwięcej czerpała z metalu, przypisano temu nazwę "nu metal". Jak się później okazało, nu metal spotkał się z dezaprobatą fanów ciężkiego grania z wcześniejszych lat. Cały konflikt powstał najprawdopodobniej dlatego, że dotychczasowo nowy gatunek metalu powstawał z powodu połączenia jednego gatunku ciężkiego grania z drugim (np. thrash metalu z groove metalem), a nie połączenia metalu z zupełnie odmiennym gatunkiem muzyki. Stąd między innymi również nagonka na industrial metal i metal alternatywny. Tak więc ustalone, nu metal moim zdaniem nie należy do metalu, jest to bardziej eksperymentalny typ muzyki spokrewniony z metalem. Ponieważ na naszym blogu można od czasu do czasu znaleźć recenzje lżejszych albumów, z pewnością nie zrezygnuję z tego tylko dlatego że "to przecież nie jest metal".


Pozwoliłem sobie na pewien eksperyment. Do tego wykorzystam serwis Metal Archives, z którego noty niektórych użytkowników zamieszczam na blogu (z tą różnicą, że ich procentowe oceny "konwertuję" na system oceniania od 0 do 10). Ponieważ na tym serwisie można znaleźć mnóstwo informacji na temat grup metalowych, uznałem że warto z tego skorzystać. Podczas tego eksperymentu zauważyłem, iż na serwisie nie ma żadnych informacji na temat grup grających nu metal (wpisałem frazy "Korn", "Slipknot", "Deftones" oraz "Limp Bizkit"), różnego rodzaju core'y (wpisałem "Suicide Silence", "Hatebreed"), a także metalu alternatywnego ("Drowning Pool"). Czyżby źródło informacji gorsze od wikipedii? Nie sądzę. Jest to po prostu encyklopedia metalu, na której znajduje się mnóstwo informacji wyłącznie na temat grup metalowych (poczytałem tam np. o grupie S.A. Slayer mającej niegdyś konflikt ze znanym nam współcześnie Slayerem).

Urocze... (polecam powiększyć)

Pora na przyjemniejszą część komentarza. Czy lubię/cenię ten gatunek? Obecnie nu metal budzi we mnie całkiem miłe wspomnienia z czasów, gdy miałem 13-17 lat. Słuchałem dużo Slipknota, Linkin Park, P.O.D., Limp Bizkit, czasem sobie włączyłem również Korna, Nonpoint... przyznam przyjemne były to czasy. Jedyne numetalowe rzeczy jakich słucham do dziś, to starsze albumy Soulfly (od debiutu po Prophecy), ostatecznie jednak upodobałem sobie albumy wydane po 2004 roku. Patrząc na to z perspektywy czasu, wydaje mi się że nu metal jest to raczej muzyka dla osób, które dopiero wchodzą w świat ciężkiej muzyki. Twórcy budują drogi dla młodych, by ci w przyszłości przenieśli się na cięższą muzykę, za to ich cenię. Często zdarzają się jednak ludzie, którzy wolą pozostać przy nu metalu. Czy obecnie posłuchałbym tego więcej? Nie jestem pewien, wydaje mi się że wyrosłem z nu metalu już dawno. Gdyby ktoś obecnie polecił mi przesłuchanie jakiejś grupy numetalowej, najprawdopodobniej zagłębiałbym się w to jak w jakieś bagno. Nie byłbym do przesady zaciekawiony.

Co sądzicie o mojej opinii? Uważacie że trafiłem w czuły punkt, czy może nie zgadzacie się ze mną? Ponieważ przewiduję, że pojawią się pytania dotyczące recenzji, już na nie odpowiadam. Pojawi się za kilka godzin. Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj nas!