Wyszukaj

21 października 2015

Podsumowanie: Soulfly + Cavalera Conspiracy



Witam w piątym podsumowaniu. Dzisiaj po raz pierwszy (i najprawdopodobniej ostatni) robię podwójne podsumowanie. Dlaczego o tym pomyślałem? Otóż dwa obecne projekty Maxa Cavalery (Soulfly i Cavalera Conspiracy) są w moim mniemaniu dosyć do siebie podobne. Poza tym, gdybym stosował się do tradycyjnych metod podsumowywania albumów przeze mnie, najprawdopodobniej do zakończenia Cavalera Conspiracy by nie doszło. Z tego powodu cieszcie się jedynym na naszym blogu podwójnym podsumowaniem: Soulfly + Cavalera Conspiracy.

Niegdyś byłem wielkim fanem Soulfly (a za razem Maxa Cavalery). Jest to jeden z pierwszych zespołów słuchanych przeze mnie na poważnie. Pierwsze albumy jakie poznałem to Primitive i Dark Ages. Commando poszedł w moje ślady, gdy poleciłem mu tą grupę. Obecnie kapeli słuchamy dość sporadycznie.


Grupa: Soulfly

Działalność: od 1997

Gatunek: Nu metal (wcześniej), Groove metal, Thrash metal, Death metal

Lata największej popularności: 2000-2005

Tematyka tekstów: Duchowość, wojna, śmierć, polityka, przemoc

Najlepszy skład (zdjęcie z 2005 roku):

* Joe Nunez - perkusja (1999-2001, 2004-2010)
* Bobby Burns - gitara basowa (2004-2010)
* Max Cavalera - gitara rytmiczna, wokal (od 1997)
* Marc Rizzo - gitara prowadząca (od 2004)

Ilość wydanych albumów: 10 LP



Grupa: Cavalera Conspiracy

Działalność: od 2007

Gatunek: Thrash metal, Death metal, Groove metal

Lata największej popularności: 2008

Tematyka tekstów: Wojna, śmierć, polityka, przemoc

Najlepszy skład (zdjęcie z 2007 roku):

* Joe Duplantier - gitara basowa (2007-2009)
* Max Cavalera - wokal, gitara rytmiczna (od 2007)
* Igor Cavalera - perkusja (od 2007)
* Marc Rizzo - gitara prowadząca (od 2007)

Ilość wydanych albumów: 3 LP




Data wydania: 21.04.1998

Gatunek: Nu metal, Groove metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Początkowo pierwszy album Soulfly uznałem za najlepszy krążek tej kapeli obok Dark Ages. Album wydawał mi się bardzo profesjonalny, wykonany z sercem... cóż, przesłodziłem. Płyta nadal jest czymś godnym uwagi, aczkolwiek wystawienie jej oceny 9/10 jest przesadą. Nadal słychać, że Max Cavalera chciał stworzyć coś ciekawego, z sercem i pasją, nawet pomimo tego, że jest to nu metal. Kompozycje były na dosyć sporym poziomie, słychać w nich inspirację i pomysłowość. Teksty z kolei (podobnie jak na The Worst Sarcofago) dotyczyły spraw, z którymi wokalista musiał się rozliczyć. Często też muzyka miała służyć do zabawy, przez co niektóre z nich nie były zbyt skomplikowane. Ostatecznie pierwszy album Soulfly można uznać za jeden z najlepszych krążków Maxa Cavalery wydany po Sepulturze.

Najlepsze utwory (Adi666): Eye For An Eye, No Hope = No Fear, Bleed, Bumbklaatt
Najlepsze utwory (240Michal): Eye For An Eye, No Hope = No Fear, Bleed, Tribe, Prejudice

Ogólna ocena (Adi666): 8,5/10
Ogólna ocena (240Michal): 7/10




Data wydania: 26.09.2000

Gatunek: Nu metal, Groove metal

Recenzja napisana przez 240Michal, Adi666

Primitive jest nieco cięższą kontynuacją poprzedniego krążka. Przez wielu fanów Maxa Cavalery drugi album Soulfly jest uznawany za najlepszy krążek w dorobku tej kapeli. W mojej opinii jest to bardzo dobra płyta, aczkolwiek czegoś tutaj jeszcze brakuje. Jest to jeden z pierwszych albumów Soulfly jaki trafił w moje ręce, toteż darzę Primitive ogromnym sentymentem, chętnie do niego wracam. Płytę cechują ciężar i przebojowość, wiele utworów na krążku wydaje się być ciekawym rozwiązaniem na koncerty. Teksty dosyć przypominają te z pierwszego albumu Soulfly. Ponownie mamy do czynienia z niezbyt skomplikowanymi tematami, oraz myślami dotyczącymi przeszłości. Dzięki Primitive, Soulfly zagwarantowało sobie miejsce w numetalowej czołówce, utwór Jumpdafuckup stał się sztandarowym kawałkiem tej kapeli. Niestety z tego powodu, Primitive jest też często krytykowane przez fanów spodziewających się po Soulfly kapeli w stylu Sepultury.

Najlepsze utwory (240Michal): Back To The Primitive, Pain, Jumpdafuckup, Flyhigh
Najlepsze utwory (Adi666): Back To The Primitive, Jumpdafuckup, Mulambo, Boom

Ogólna ocena (240Michal): 7,5/10
Ogólna ocena (Adi666): 8,25/10


3. 3


Data wydania: 25.06.2002

Gatunek: Nu metal, Groove metal, Metal alternatywny

Recenzja napisana przez: Adi666

Trzeci album Soulfly był jednocześnie pierwszym większym potknięciem Maxa Cavalery. Nie był to wprawdzie koszmarny krążek, aczkolwiek nie dorównywał swoim poprzednikom. Zdarzały się ciekawsze utwory na płycie (np. Downstroy, Seek 'N' Strike), szybko jednak dało się odczuć nudę podczas odsłuchiwania jej. Powodowało to, że z każdym kolejnym przesłuchaniem trójka stawała się coraz gorsza. Albumu nie ratowała też jego tematyka: zniszczenia, wojny, ból... nie czepiałbym się do tego gdyby nie to, że nie ma tu dobrego przesłania! Liczy się jedynie to, że poszczególne słowa się rymują, to jest raczej denerwujący aspekt tekstów obecnie pisanych przez Cavalerę. W tym momencie ta technika dopiero raczkowała. Obecnie trójki słucham sporadycznie, przesłuchanie tego albumu w całości to dla mnie ciężki orzech do zgryzienia.

Najlepsze utwory (Adi666): Downstroy, Seek 'N' Strike, Brasil, Tree Of Pain
Najlepsze utwory (240Michal): Downstroy, Seek 'N' Strike, One, L.O.T.M., Brasil

Ogólna ocena (Adi666): 6,25/10
Ogólna ocena (240Michal): 6/10




Data wydania: 30.03.2004

Gatunek: Metal alternatywny, Groove metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Prophecy zwiastuje powrót do formy Maxa Cavalery. Za sprawą odnowionego składu, Soulfly zyskuje na nowoczesności. Album pomimo 11 lat na karku nadal prezentuje się dość świeżo, co bez wątpienia jest jego zaletą. Pomimo tego, że nie przepadam zbytnio za Prophecy, da się to dzieło docenić. Po tym krążku da się jednoznacznie stwierdzić, że Max chciał stworzyć coś dobrego. Album ma unikalny klimat spowodowany połączeniem metalu z reggae i innymi gatunkami. Dla jednych to zaleta, inni uznają to za wadę (w tym ja). Nadużycie tradycyjnych instrumentów powoduje, że krążek brzmi jak muzyczny wpierdol wykonany przez lokalną grupę rockową, dziadków grających na starych instrumentach oraz orkiestrę dętą. To mnie najczęściej odpycha od przesłuchania Prophecy w całości, ostatecznie osobom lubiącym porządny metal alternatywny album powinien się spodobać.

Najlepsze utwory (Adi666): Prophecy, Living Sacrifice, Born Again Anarchist, Porrada
Najlepsze utwory (240Michal): Prophecy, Living Sacrifice, Mars, Born Again Anarchist, Porrada

Ogólna ocena (Adi666): 7,75/10
Ogólna ocena (240Michal): 7,5/10




Data wydania: 4.10.2005

Gatunek: Thrash metal, Groove metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Oto jest - opus magnum Maxa Cavalery. Po wydaniu Prophecy, były lider Sepultury zrezygnował prawie całkowicie z nu metalu prezentując album zdecydowanie cięższy. Powrócił thrash znany z Arise, aczkolwiek naleciałości metalu alternatywnego z poprzedniej płyty jeszcze gdzieś były. Max Cavalera zaczął najprawdopodobniej gromadzić wokół siebie fanów na których zarówno początkowe Soulfly jak i Nowa Sepultura zrobiły kiepskie wrażenie. Możliwe też, że Dark Ages służyło wokaliście za coś w rodzaju machiny czasu, tzn. "a stworzę album thrashmetalowy, zobaczę czy jeszcze to potrafię". I udało się - Dark Ages jest jedną z najlepszych płyt Soulfly. Rok 2004 dla Cavalery był dość nieprzyjemny. Zarówno śmierć wnuka jak i przyjaciela (Dimebag'a Darrella) wpłynęły znacząco na smutny, ponury klimat płyty. Album został bardzo dobrze skomponowany, teksty pomimo pewnego zepsucia dało się jeszcze słuchać. Płyta ma cechy Arise, Beneath The Remains oraz paru nowszych, groovemetalowych kapel (w szczególności Machine Head).

Najlepsze utwory (Adi666): Babylon, Arise Again, Frontlines, Carved Inside, Staystrong, Bleak
Najlepsze utwory (240Michal): Babylon, Carved Inside, Frontlines, Bleak, Arise Again

Ogólna ocena (Adi666): 9,25/10
Ogólna ocena (240Michal): 9/10




Data wydania: 24.03.2008

Gatunek: Thrash metal, Death metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Jeszcze przed rozpoczęciem słuchania Sepultury, Cavalera Conspiracy miało u mnie przesrane. Uważałem ten projekt za przeciętne dziadostwo o którym szybko zapomnę. Brzydka okładka zdobiąca debiut wcale w tym nie pomagała. Dopiero po poznaniu dyskografii i historii Sepultury, projekt Cavalera Conspiracy zaczął ciągnąć. No cóż, w końcu jest to drugi zespół braci Cavalera, tych gości po prostu się szanuje za wkład w Sepulturę - trzeba było tego przesłuchać. Inflikted jest całkiem niezłym albumem, chociaż do sztandarowych dzieł Sepultury trochę mu brakuje. Owszem, album cechuje szybkość i riffy Arise, Inflikted brzmi jednak trochę jak album inspirowany dziełami Sepultury niżeli ich spadkobierca. Albo bracia Cavalera zapomnieli jak to jest nagrywać wspólny album, albo zabrakło tutaj kluczowego członka zespołu, który pomoże Maxowi pisać muzykę. Oczywiście nie znaczy to, że Inflikted jest kiepskim krążkiem. Po prostu czegoś tutaj zabrakło.

Najlepsze utwory (Adi666): Inflikted, Sanctuary, Ultra-Violent, The Doom Of All Fires, The Exorcist
Najlepsze utwory (240Michal): Inflikted, Sanctuary, Terrorize, Hearts Of Darkness, Nevertrust

Ogólna ocena (Adi666): 8,25/10
Ogólna ocena (240Michal): 7,5/10




Data wydania: 29.07.2008

Gatunek: Thrash metal, Groove metal, Death metal

Recenzja napisana przez: 240Michal

Po wydaniu albumu Inflikted można było się domyśleć, że Max Cavalera będzie dążył w stronę death metalu. Z tego powodu mądrzejsi fani mieli nadzieję, że wokaliście nie pomieszają się projekty. Około roku 2006 Cavalera zaczął nadużywać alkoholu, co z pewnością odbiło się na jego twórczości. Pytanie jak bardzo? Jedni uważali Conquer za słabiznę, inni uznali płytę za zacną. Zarówno dla mnie jak i Commando płyta się spodobała, od czasu do czasu do niej wracamy. Muzyka została bardzo dobrze skomponowana, słychać było w niej wpływy starej Schizophrenii. Teksty znacząco się zepsuły w porównaniu do poprzednika: brak tu inwencji twórczej, wokalista najprawdopodobniej wszystkie pisał tak, aby się rymowały zaniedbując przy tym przesłanie i sens. Pomysł, kompozycje i energia sprawiły, że na naszym blogu album musiał zgarnąć ocenę powyżej 8.


Najlepsze utwory (240Michal): Unleash, Rough, Warmageddon, Fall Of The Sycophants, Doom, For Those About To Rot
Najlepsze utwory (Adi666): Unleash, Enemy Ghost, Warmageddon, Fall Of The Sycophants, Doom

Ogólna ocena (240Michal): 8,5/10
Ogólna ocena (Adi666): 8,25/10


8. Omen


Data wydania: 18.05.2010

Gatunek: Groove metal, Death metal, Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Oto nastały czasy, kiedy Max Cavalera zaczął powoli zmieniać się w upadłą legendę. Walcząc z powrotem do alkoholizmu, wokalista zaczął podjadać. Oczywiście zakończyło się to dla niego otyłością i kiepskim samopoczuciem. Nie byłbym zdziwiony, gdyby Max przed rozpoczęciem nagrań pomyślał sobie "ja pierdole, ale mi się nie chce robić tego albumu". Możliwe, że chciał stworzyć ten krążek jak najszybciej zatrudniając niesprawdzonego producenta (Logana Madera znanego z Machine Head), aby pomógł mu w tworzeniu najagresywniejszej płyty Soulfly. Wokalista napisał jedne z najgorszych tekstów i kompozycji w swojej karierze inspirując się nagłówkami w supermarkecie, oraz nowymi kapelami nie umiejącymi jeszcze grać. Inspiracja młodymi twórcami nie wychodzi na dobre.

Najlepsze utwory (Adi666): Lethal Injection, Off With Their Heads, Mega-Doom, Your Life My Life
Najlepsze utwory (240Michal): Rise Of The Fallen, Vulture Culture, Mega-Doom, Counter Sabotage

Ogólna ocena (Adi666): 5,75/10
Ogólna ocena (240Michal): 5/10




Data wydania: 29.03.2011

Gatunek: Thrash metal, Death metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Blunt Force Trauma jest dość podobnym dziełem do Omena. Ponieważ Max Cavalera do stworzenia tego krążka zdecydował się skorzystać z rady współpracującego z nim od paru lat Logana Madera, niektórym fanom Omen i Blunt Force Trauma wydałyby się kropka w kropkę identyczne. Gitary brzmią dość podobnie, jest agresywnie i brutalnie; największe różnice pomiędzy tymi dwoma albumami to oczywiście skład i ilość dobrych utworów. Wprawdzie w grupie występuje znany fanom Sepultury Igor Cavalera, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że niegdyś świetny bębniarz zaczął na starość leniwieć. Skoro panowie nie chcą już zmieniać gitarzysty, to niech chociaż zaczną współpracować przy pisaniu utworów! Nie zdziwiłbym się, gdyby nagle muzyka Cavalera Conspiracy się poprawiła z powodu notki na wiki "all lyrics and music written by Max and Igor Cavalera".

Najlepsze utwory (Adi666): Warlord, Killing Inside, I Speak Hete, Genghis Khan, Rasputin
Najlepsze utwory (240Michal): Lynch Mob, Killing Inside, I Speak Hate, Rasputin

Ogólna ocena (Adi666): 6/10
Ogólna ocena (240Michal): 5/10



Data wydania: 13.03.2012

Gatunek: Death metal, Thrash metal, Groove metal

Recenzja napisana przez: 240Michal, remake: Adi666

Jeżeli miałbym wskazać drugi najlepszy album Soulfly, najprawdopodobniej byłoby to Enslaved. Pomimo wyraźnej inspiracji starszymi, deathmetalowymi zespołami płyta ta jest jedną z najciekawszych w dorobku Cavalery. Enslaved jest pierwszym albumem na jakiego premierę udało mi się załapać. Poznałem go jeszcze przed przesłuchaniem wszystkich dzieł Soulfly i Sepultury. Porównując płytę do innych krążków Soulfly stwierdziłem, że Max Cavalera ponownie jest w świetnej formie. Enslaved jest przeciwieństwem poprzedniej płyty, wszystko prócz tekstów zostało dopięte na ostatni guzik; dzieło prezentuje ciekawa okładka, dobra produkcja i skład, który dał z siebie wszystko. Najlepiej spisał się nowy bębniarz, David Kinkade, popisując się blast beat'ami, double bass'ami, roll'ami... ogólnie jest to całkiem przyjemne odświeżenie. Tak trzymać Soulfly!

Najlepsze utwory (Adi666): Gladiator, Treachery, Plata O Plomo, Chains, Revengeance
Najlepsze utwory (240Michal): Gladiator, Legions, Redemption Of Man By God, Treachery, Plata O Plomo, Chains

Ogólna ocena: 9/10 (jednogłośnie)


11. Savages


Data wydania: 4.10.2013

Gatunek: Groove metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Co ja przed chwilą mówiłem? Soulfly miało grać muzykę na poziomie, a nie się staczać! Dlaczego po tak dobrym Enslaved powstało coś takiego? Savages wprawdzie nie jest jeszcze najgorszym dziełem Cavalery, jest jednak dość sporym spadkiem z formy. Kompozycje są niedopracowane i bez energii, o dobrych tekstach najlepiej zapomnijcie. Savages brzmi jak debiut jakiejś świeżo utworzonej kapeli groovemetalowej próbującej wyznaczać w jakiś sposób standardy! Skąd między innymi ten spadek? Przed rozpoczęciem nagrań odchodzi z grupy David Kinkade by zakończyć karierę bębniarza na dobre. Zastępuje go Zyon Cavalera niegdyś pracujący z Soulfly w trakcie tworzenia niektórych utworów. Już wtedy można było uznać, że chłopak ma talent (polecam go przesłuchać w utworze Revengeance). Niestety, na Savages pokazał, że jest w kiepskiej formie. Możliwe też, że Zyon po prostu wiedział o niepowodzeniu ojca. Czy Savages to słaby album czy nie, Zyon miał pokazać, że jest zajebistym następcą Davida Kinkade. Tą sytuację można porównać do przyjścia na rozmowę kwalifikacyjną po pijaku w brudnych ubraniach. Zresztą co ja się rozczulam, pozostali członkowie zespołu również nie pokazali klasy, zwłaszcza Max.

Najlepsze utwory (Adi666): Cannibal Holocaust, Spiral, Soulfliktion, Fuck Reality
Najlepsze utwory (240Michal): Bloodshed, Cannibal Holocaust, Spiral, This Is Violence, Soulfliktion

Ogólna ocena (Adi666): 6/10
Ogólna ocena (240Michal): 6,5/10




Data wydania: 31.10.2014

Gatunek: Death metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Pandemonium na początku mnie zauroczyło. Płyta wydała mi się bardzo unikalna ze względu na ponury klimat, ciężar, okładkę i przyzwoite kompozycje. Teksty na albumie zostały rzecz jasna spieprzone, choć to przez moment wydało mi się niezbyt istotne. Dla mnie liczyło się to, że Max Cavalera poszedł o krok naprzód, przestał mylić projekty i wziął się do solidnej pracy. Dopiero po przesłuchaniu Harmony Corruption Napalm Death oświeciło mnie (podziękowania dla czytelnika). W trakcie słuchania płyty grindcore'owców zacząłem liczyć podobieństwa do Pandemonium: szybkie tempo, podobne gitary, nawet wokal (z tą różnicą, że Max użył efektów komputerowych aby upodobnić się do Marka Greenway'a). Co ciekawe, Cavalera Conspiracy przed wydaniem Pandemonium podpisało kontrakt z wytwórnią Napalm Records! Teraz już rozumiem skąd ta niska jakość nagrań, chaos i surowość. Nawet niektóre tytuły utworów są nawiązaniem do tej kapeli! W mordę, rozumiem że można zakochać się w Harmony Corruption, jednak bez przesady!

Najlepsze utwory (Adi666): Babylonian Pandemonium, Bonzai Kamikazee, Scum, Deus Ex Machina
Najlepsze utwory (240Michal): Bonzai Kamikazee, Scum, Cramunhao, Not Losing The Edge, Father Of Hate

Ogólna ocena (Adi666): 7,25/10
Ogólna ocena (240Michal): 7/10




Data wydania: 15.08.2015

Gatunek: Groove metal, Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Wszyscy fani Soulfly pamiętają co mówił Max Cavalera omawiając Archangel jeszcze przed rozpoczęciem nagrań. Płyta miała być jednym z najlepszych dzieł w karierze wokalisty, miał być to ważny album ze względu na to, iż jest dziesiątym krążkiem Soulfly. Miało być ostro, agresywnie, przebojowo i koncertowo. Tak było przez krótki czas; pierwsze 5 utworów zdecydowanie robiły pozytywne wrażenie, w dalszej części odsłuchem utworów byłem zirytowany. Archangel przypominało trochę album wydany na kasecie, tzn. dwuczęściowy. Po Shamash klimat albumu gdzieś zniknął, płyta stała się nudna i chaotyczna. Da się jednak znaleźć w niej pewne zalety: wszyscy w składzie starali się stworzyć coś niesamowitego (nawet Zyon który na Savages mnie wkurwił), co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem, Max napisał całkiem dobre teksty! Jeżeli panowie dopracowaliby pozostałe utwory, płyta dostałaby ode mnie znacznie wyższą ocenę.

Najlepsze utwory (Adi666): Archangel, Sodomites, Ishtar Rising, We Sold Our Souls To Metal
Najlepsze utwory (240Michal): Archangel, Sodomites, Live Life Hard!, We Sold Our Souls To Metal

Ogólna ocena: 4,5/10 (jednogłośnie)



Podsumowując, Soulfly i Cavalera Conspiracy są dość nierównymi projektami. Max Cavalera mając w rękach własne grupy robi sobie z nimi co chce, toteż każda jego płyta wydana po 1996 roku czymś się różni. Na początku tworzył całkiem przyzwoite albumy z gatunku nu metal, po czym w 2005 roku powrócił do grania cięższej muzyki. Niestety w 2006 roku alkoholizm spowodował spadek formy, przez co w jego karierze zaczęły pojawiać się coraz to większe niewypały. Jego projekty charakteryzują dość przyzwoite kompozycje, kiepsko napisane teksty bez przekazu mające jedynie się rymować, elementy etniczne i nawiązywanie do innych gatunków muzycznych. Gdyby nie to, że Max nie jest zbyt utalentowanym twórcą, najprawdopodobniej Soulfly i Cavalera Conspiracy byłyby świetnymi pozycjami w świecie metalu. W rzeczywistości robi się o nich głośno dopiero gdy dochodzi do wydania jakiegoś albumu.

Albumy które musi znać prawdziwy fan (od najważniejszego): Dark Ages, Enslaved, Primitive, Inflikted, Soulfly, Prophecy

5 komentarzy:

  1. Kurde to Soulfly i Cavalera Conspiracy to spory niewypał. Kiedy wyjdzie ich płytka to posłucham se, ale potem więcej do niej nie wracam. Te zespoły nie równają się do Sepultury. Nie rozumiem też dlaczego Max nie mógł wklepać Igora do Soulfly. Bez sensu prowadzić dwa zespoły. Jakby było mało Max dodatkowo jeszcze wydaje Killer Be Killed. Ogólnie nie ma się czym tu jarać co do tych bandów, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W większości się z tobą zgadzam. Nie sądzę jednak, że Soulfly tak wielkim niewypałem o jakim mówisz. Kapela ma na koncie parę porządnych krążków. Obecnie Max tworzy tyle szajsu, gdyż bez przerwy pracuje sam, wszystkie powodzenia są spowodowane najprawdopodobniej zwykłym szczęściem. Przydałaby mu się przerwa na psychologa i odchudzanie. Poza tym, Max powinien zgolić włosy i odhodować je na nowo, gdyż najprawdopodobniej są zaniedbane :)

      Usuń
    2. Wiem, że z tyłu ma takiego kluska, że fuj!

      Usuń
    3. Nie wiem czy można nazwać to kluskiem nawet. Dla mnie z kształtu wygląda jak nie powiem co... tak czy siak musi tam być naprawdę sporo robactwa.

      Usuń
    4. Max jest idelanym przykładem, że wygląd nie gra roli w wykonywaniu całkiem przyzwoitej muzyki

      Usuń

Obserwuj nas!