Wyszukaj

29 listopada 2015

Podsumowanie: Slayer



Witam w kolejnym podsumowaniu. No przyznam tego jeszcze nie było. Po raz pierwszy pracowałem nad dwoma podsumowaniami na raz! Niby ciekawe doświadczenie, wolę jednak pracować nad omówieniem jednego wykonawcy. Paru z was czekało na zakończenie tej kapeli, toteż takowe wam dostarczamy. Tak samo jak i wy, my również cieszymy się z tego faktu. Przed wami: Slayer.

Gdy po raz pierwszy usłyszałem Slayera, grupa zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Poznałem ją za pośrednictwem mojego wujka, który pożyczył mi płytę z nieoficjalną kompilacją numerów Slayera. Pierwsze albumy jakie poznałem tej grupy to Diabolus In Musica i Reign In Blood. Commando poznał tą grupę za pośrednictwem swojego ojca, pierwsze płyty jakie przesłuchał to Seasons In The Abyss i Reign In Blood.


Grupa: Slayer

Działalność: od 1981

Gatunki: Thrash metal, Speed metal, Groove metal

Lata największej popularności: 1986-1991

Tematyka tekstów: Morderstwa, satanizm, wojna, cierpienie, seks, sadyzm, seryjni mordercy

Najlepszy skład (zdjęcie z około 1989 roku):

* Kerry King - gitara prowadząca, gitara rytmiczna (od 1981)
* Tom Araya - wokal, gitara basowa (od 1981)
* Jeff Hanneman - gitara prowadząca, gitara rytmiczna (1981-2013)
* Dave Lombardo - perkusja (1981-1992, 2002-2013)

Ilość wydanych albumów: 11 LP


1. Show No Mercy


Data wydania: 3.12.1983

Gatunek: Speed metal, Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Slayer rozpoczął działalność z przypierdem. Po napisaniu materiału demo, grupa zaczęła wybierać riffy na debiut. Rozpoczęła się również współpraca z nowo utworzonym studiem Metal Blade Records; nie dość, że Show No Mercy było pierwszym krążkiem wydanym przez wyżej wymienione studio, to jeszcze przyniosło całkiem spory dochód ze sprzedaży. Grupa podobnie jak Metallica, przyczyniła się do stworzenia thrash metalu; był to drugi zespół spośród wielkiej czwórki grający w tym stylu. Z powodu ciężaru i piekielnego klimatu w stylu Venom, Slayer'owi zarzucano satanizm. Ostatecznie Show No Mercy okazał się jednym z najlżejszych krążków w dyskografii tej grupy, nikt nie wiedział, że Slayer szykuje jeszcze cięższy materiał.

Najlepsze utwory (Adi666): Fight Till Death, Aggressive Perfector, Black Magic, Tormentor, Show No Mercy

Najlepsze utwory (240Michał): Black Magic, Die By The Sword, The Antichrist

Ogólna ocena (Adi666): 8,5/10
Ogólna ocena (240Michał): 6,5/10


2. Hell Awaits



Data wydania: 15.08.1985

Gatunek: Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Jak już mówiłem, Slayer stawał się coraz cięższy. Rok po wydaniu Show No Mercy, panowie prezentują swoje możliwości na EP-ce Haunting The Chapel. W tym samym stylu został nagrany drugi album studyjny Slayera. Płyta jest wyraźnie cięższa od poprzedniczki. Słychać, że chłopaki nie mają zamiaru więcej tworzyć czegoś co brzmi jak Venom, a próbują pisać własny materiał; Hell Awaits zostało bardzo dobrze skomponowane, czuć tu świetny, piekielny klimat. Niestety, w porównaniu do poprzedniczki znacząco zepsuły się teksty, co wydaje się być chwilowym spadkiem z formy. Pomimo wyraźnej zmiany na lepsze, druga płyta Slayera była mniej rozchwytywana. Jako największą wadę mógłbym tutaj uznać odpychającą jakość wersji bez remasteringu.


Najlepsze utwory (Adi666): Hell Awaits, Kill Again, Praise Of Death, Necrophiliac, Chemical Warfare

Najlepsze utwory (240Michał): Praise Of Death, Hell Awaits, Chemical Warfare


Ogólna ocena (Adi666): 8,5/10
Ogólna ocena (240Michał): 7/10


3. Reign In Blood


Data wydania: 7.10.1986

Gatunek: Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666

Po wydaniu Hell Awaits, Slayer prezentuje swój ukryty potencjał. Reign In Blood uznawane jest nie tylko za jeden z najcięższych krążków thrashmetalowych, ale i za jeden z najlepszych. Płyta pomimo ogromnej dawki agresji została profesjonalnie wykonana; Jeff Hanneman napisał najlepsze riffy w swojej karierze, Dave Lombardo zagrał najlepiej jak umiał (bijąc przy tym rekord prędkości napierdalania), Tom wydarł gardło solidnie... z pozoru płyta bardzo prymitywna, ale warto się w nią wczuć. Wielu ludzi uważa Reign In Blood za płytę przecenioną, nie ma jednak sensu im wierzyć. Znajdziecie tu świetne riffy, solówki, partie wokalne i perkusyjne. Raj dla kogoś, kto lubi słuchać dzieł o jakości diamentu.

Najlepsze utwory (Adi666): Wszystkie

Najlepsze utwory (240Michał): Angel Of Death, Jesus Saves, Raining Blood


Ogólna ocena: 10/10 (jednogłośnie)

4. South Of Heaven



Data wydania: 5.07.1988

Gatunek: Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666


W 1988 roku Slayer po raz pierwszy spotkał się z poważną krytyką. Po wydaniu South Of Heaven rozczarowani fani zirytowani byli brakiem napierdalania w stylu Reign In Blood. Moim zdaniem mieszanie Slayera z błotem było bez sensu, gdyż South Of Heaven zostało wykonane naprawdę porządnie. Oczywiście krytycy z czasem zapomnieli o tym jak rzucali gównem w tą grupę, po czym uznali South Of Heaven za jedno z najważniejszych dokonań Slayera. Chłopaki tworząc lżejszy i bardziej progresywny album chcieli udowodnić, że po prostu dojrzewają. Gitary są nastrojone na niższe tony, głos Toma jest spokojniejszy... pomimo tego, że płyta została wydana dwa lata po słynnym Reign In Blood, znacząco się od niej różni. Krążek został wykonany równie profesjonalnie jak poprzednik, nie miałbym powodów do czepialstwa gdyby nie lipny cover Judas Priest znajdujący się na płycie.

Najlepsze utwory (Adi666): Behind The Crooked Cross, Mandatory Suicide, Read Between The Lies, Cleanse The Soul

Najlepsze utwory (240Michał): South Of Heaven, Silent Scream, Ghosts Of War, Spill The Blood


Ogólna ocena (Adi666): 9,75/10
Ogólna ocena (240Michał): 9/10


5. Seasons In The Abyss


Data wydania: 9.10.1990

Gatunek: Thrash metal, Heavy metal

Recenzja napisana przez: 240Michał, remake: Adi666, 240Michał

Chłopakom ze Slayera powoli daje się we znaki nadmiar popularności i dojrzałość, toteż wraz z kolejnym wydawnictwem grupa odchodzi od stylu stworzonego w czasach Reign In Blood. Z czym to się wiąże? Oczywiście, że z krytyką kurwa, a z czym innym? Fani najpierw pomiatają Slayerem, by po 10 latach uznać Seasons In The Abyss za wielkiego klasyka. Co tu dużo mówić, piąta płyta panów z Huntington Park w sposób uzasadniony uzyskała ogromną popularność, słucha się jej z przyjemnością i radością. Gdyby Slayer rozpadł się po odejściu Dave'a Lombardo, z pewnością Seasons In The Abyss byłoby mieszane z błotem do dziś, dziękujmy tej kapeli za Diabolus In Musica i Repentless. Choć na piątej płycie Slayera dużo jest elementów heavymetalowych, fani thrashu również znajdą swoich faworytów (np. War Ensemble, Hallowed Point). Tom Araya był jeszcze spokojniejszy niż za czasów South Of Heaven, samo brzmienie nic się nie zmieniło, zdecydowanie najbardziej zauważalną zmianą z pewnością była świetna jakość nagrań.

Najlepsze utwory (240Michał): Dead Skin Mask, Hallowed Point, Skeletons Of Society, Seasons In The Abyss

Najlepsze utwory (Adi666): War Ensemble, Dead Skin Mask, Hallowed Point, Skeletons Of Society, Seasons In The Abyss

Ogólna ocena: 9,5/10 (jednogłośnie)




Data wydania: 27.09.1994

Gatunek: Thrash metal

Recenzja napisana przez: Adi666

W roku 1992 odchodzi ze Slayera perkusista Dave Lombardo. Bębniarz (w rzeczywistości skłócony z pozostałymi członkami grupy) tłumaczył się, iż musi poukładać własne życie. Od tego momentu czasy świetności niegdyś wielkiego thrashmetalowego bandu się kończą, do grupy zostaje zatrudniony były bębniarz formacji Forbidden, Paul Bostaph. Pomimo tego, że jest to pierwsza płyta bez Lombardo, jest to jeden z moich ulubionych krążków Slayera. Nie jest to już album tak agresywny jak Reign In Blood, dominuje tutaj ponury klimat i ciężar. Nowy bębniarz na swoim miejscu spisuje się znakomicie, świetnie współpracuje z pozostałymi członkami grupy. Niektórzy mogą być zawiedzeni głosem Toma, który brzmi jakby był przesterowany. Innych może zirytować to, że chłopaki wyraźnie kroczą w stronę groove metalu. W moim mniemaniu podczas przesłuchiwania Divine Intervention nie ma sensu wybrzydzać, jest to kawał solidnej roboty ze strony Slayera.

Najlepsze utwory (Adi666): Killing Fields, Sex. Murder. Art, Circle Of Beliefs, SS-3, Mind Control

Najlepsze utwory (240Michał): Sex. Murder. Art, Serenity In Murder, Circle Of Beliefs, SS-3, Mind Control

Ogólna ocena (Adi666): 9,25/0
Ogólna ocena (240Michał): 9/10




Data wydania: 9.07.1998

Gatunek: Groove metal, Thrash metal

Recenzja napisana przez: 240Michał

Slayer po wydaniu punkowej płyty kompilacyjnej Undisputed Attitude zmienia nieco swój styl. Wprawdzie skład jest nadal ten sam, choć grupa przeżywa pewien kryzys. Dotychczasowo grany przez Slayera thrash przestaje być gatunkiem godnym uwagi, coraz więcej tego typu kapel idzie w kierunku nurtu zapoczątkowanego przez Panterę i Exhordera. Diabolus In Musica ze względu na dominację groove metalu uważany jest za najgorszą płytę Slayera, jest to ciężka i powolna dawka muzyki dla fanów kapel typu Machine Head. Thrashmetalowcy z Huntington Park zawsze wkładali serce w tworzenie muzyki, z tego powodu Diabolus In Musica nie jest tak złe jak opisują to fani Slayera. Fani tej kapeli zwykle wybrzydzają, dlatego przy wybieraniu płyty do słuchania nie powinno się ich słuchać.

Najlepsze utwory (240Michał): Bitter Peace, Stain Of Mind, Point, Wicked

Najlepsze utwory (Adi666): Bitter Peace, Stain Of Mind, Scrum, Wicked, Point

Ogólna ocena (240Michał): 7,5/10
Ogólna ocena (Adi666): 7,25/10




Data wydania: 11.09.2001

Gatunek: Thrash metal, Groove metal

Recenzja napisana przez: 240Michał

Ze względu na niską popularność poprzednika, Slayer powoli zaczyna wracać do korzeni. Panowie po raz kolejny nagrywają płytę thrashową, była jednak inspirowana groovemetalem w którym pojęcie miał Paul Bostaph. Ostatecznie wielu fanów polubiło tą płytę ze względu na typową dla Slayera agresję. Naszym zdaniem choć płyta kontynuowała thrashową młóćkę w stylu albumów wydanych przed Diabolus In Musica, to jednak Slayerowi czegoś zabrakło. Choć było całkiem sporo momentów, gdy słuchacz mógł pomachać głową, to jednak niektóre utwory na płycie były warte co najmniej jednego przesłuchania. Z tego powodu uznaliśmy tą płytę za największe (do czasów Repentless) niepowodzenie Slayera. God Hates Us All ma jednak całkiem sporą zaletę: pomimo 14 lat na karku album w ogóle się nie zestarzał, z pewnością ósmy krążek Slayera przebija pod względem nowoczesności wiele płyt wydanych w latach 2008-2015.

Najlepsze utwory (240Michał): God Send Death, Here Comes The Pain, Scarstruck, Payback

Najlepsze utwory (Adi666): Disciple, Bloodline, Warzone, Scarstruck, Payback

Ogólna ocena (240Michał): 7,5/10
Ogólna ocena (Adi666): 7/10




Data wydania: 4.08.2006

Gatunek: Thrash metal

Recenzja napisana przez: 240Michał

W roku 2002 Slayer dokonuje zmian w składzie. Z powodu kontuzji odchodzi Paul Bostaph, Kerry King zaprasza byłego bębniarza do współpracy. Lombardo jest z tego powodu zadowolony, co owocuje w przypadku Slayera powrót do popularności. W 2006 roku panowie z Huntington Park wydają płytę przypominającą wydawnictwa z lat 1986-1991. Muzyka jest bardzo agresywna i kontrowersyjna, w tekstach zawarta jest tematyka antyreligijna, satanistyczna i wojenna. Tom Araya po raz kolejny jest w świetnej formie wokalnej, Kerry i Jeff przypominają sobie czasy, gdy pisali najlepsze riffy. Poza tym, grafikę namalował artysta Larry Carroll. Wszystko to wkładamy do jednego gara, mieszamy i wylewamy na foremkę. Pieczemy w temperaturze 666 stopni i mamy idealne ciasto ze Slayera. Kto wie, może Christ Illusion zostało stworzone ze względu na 20-lecie wydania Reign In Blood? Choć dziewiąty krążek w dorobku Slayera jest godnym wydatku wydawnictwem, to jednak nie równa się z płytami tej grupy z lat 80-tych.

Najlepsze utwory (240Michał): Skeleton Christ, Jihad, Consfearacy, Cult, Final Six, Black Serenade

Najlepsze utwory (Adi666): Flesh Storm, Catalyst, Jihad, Consfearacy, Cult, Black Serenade

Ogólna ocena (240Michał): 9,5/10
Ogólna ocena (Adi666): 9,25/10




Data wydania: 3.11.2009

Gatunek: Thrash metal

Recenzja napisana przez: 240Michał, remake: Adi666, 240Michał

World Painted Blood jest drugim krążkiem Slayera stworzonym w oryginalnym składzie w XXI wieku. Jest to najprawdopodobniej drugi, najlepszy okres tej kapeli. Choć wyraźnie widać, że chłopakom powoli zaczyna doskwierać starość (z grupy najlepiej trzymają się Dave Lombardo i Tom Araya), World Painted Blood jest kolejnym, godnym uwagi kamieniem milowym Slayera. Co dziwne, World Painted Blood nie zostało pogryzione i wyplute przez krytyków, nawet pomimo kilku lżejszych numerów (czytaj: numetalowych) na płycie. Pomimo, że płyta jest zdecydowanie ponadprzeciętna, najwięcej uroku dają jej świetne single sprawdzające się na koncertach. Nie jest to wprawdzie najlepsza płyta Slayera, ma w sobie jednak mnóstwo cech charakterystycznych tej grupy. World Painted Blood godzi ze sobą krytyków i fanów chłopaków z Huntington Park.

Najlepsze utwory (240Michał): World Painted Blood, Playing With Dolls, Public Display Of Dismemberment, Hate Worldwide

Najlepsze utwory (Adi666): World Painted Blood, Snuff, Hate Worldwide, Playing With Dolls, Atrocity Vendor

Ogólna ocena (240Michał): 8/10
Ogólna ocena (Adi666): 8,75/10




Data wydania: 11.09.2015

Gatunek: Thrash metal, Groove metal

Recenzja napisana przez: 240Michał

Jak kurwa zwykle, wielu fanów Slayera było nastawionych do grupy sceptycznie. Tym razem powodem do skreślenia Repentless było odejście Dave'a Lombardo i śmierć Jeffa Hannemana. Według fanów, najlepiej by było gdyby Slayer się rozpadł. Czy słusznie? Hannemana zastąpił Gary Holt znany ze współpracą z formacją Exodus, Lombardo z kolei został zamieniony na Paula Bostapha. Z tego powodu warto było dać szansę chłopakom z Huntington Park. Niestety, najnowsze dziecko Slayera jest zwykłą klapą. Większość utworów zdecydował się napisać Kerry King, założyciel Slayera nie miał zamiaru dać nowemu nabytkowi szansy na popisanie się. Sam Jeff Hanneman przed śmiercią też się nie wykazał, napisał najprawdopodobniej najsłabszy utwór w swojej karierze Piano Wire. Gdy wszyscy liczyli na soczysty wpierdol muzyczny znany z ostatnich dwóch płyt, chłopaki po raz kolejny stosują groovemetalowe granie przypominające na tej płycie odgrzewany kotlet. Oczywiście wiecie, że lubię groove metal, nie mam jednak zamiaru słuchać go w Slayerze. Ta grupa po prostu nie potrafi go dobrze zagrać i tyle.

Najlepsze utwory: Repentless, Take Control, You Against You, Implode (jednogłośnie)

Ogólna ocena: 5/10 (jednogłośnie)


Podsumowując, nie da się zaprzeczyć, że Slayer jest kapelą kultową. Jest to jedna z pierwszych grup, która wprowadziła do muzyki thrash metal, wpłynęła ona również na rozwój tego gatunku. Płyty wydane przez tą grupę w latach 1986-1990 wyznaczyły standardy thrashu, toteż za takie dokonania warto chłopaków z Huntington Park darzyć szacunkiem. Zwróćcie uwagę na to, że poza Repentless Slayer nie ma żadnych złych albumów, w każdą zostało włożone serce i ciężka praca; to czy warto ich przesłuchać czy nie, najbardziej zależałoby od popularności, do 2015 roku nie dało się wybierać płyt do posłuchania na podstawie pozytywnej oceny. Choć szeregi Slayera nie są zasilane przez Jeffa Hannemana i Dave'a Lombardo, a ich ostatnia płyta okazała się klęską, to jednak w nowym składzie muszę im życzyć powodzenia. Paul Bostaph to sprawdzony bębniarz, a Gary Holt to szanowany w świecie metalu gitarzysta. Fajnie by było, gdyby panowie następnym razem stworzyli we czwórkę bardziej agresywną i dopracowaną płytę.

Albumy które musi znać prawdziwy fan (od najważniejszego): Reign In Blood, Seasons In The Abyss, South Of Heaven, Christ Illusion, Divine Intervention, World Painted Blood, Hell Awaits, Show No Mercy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj nas!