Wyszukaj

13 listopada 2015

Recenzja: Havok - Point Of No Return


Witam w kolejnej recenzji. Prędzej czy później musiałem się dorwać do tej EP-ki Havoka. Czemu nie zdecydowałem się o niej opowiedzieć przy okazji Time Is Up? Podobnie jak w przypadku albumów Obsessed By Cruelty i In The Sign Of Evil Sodomu, między dwoma płytami widać znaczną różnicę. Oba nagrania znacząco różnią się między sobą stylem i brzmieniem, nawet pomimo tego, że dzieli je tylko rok czasu. Za chwilę dam wam znać, czy warto się z tym dziełem zapoznać, pomimo tego że jest to Extended Play. Przed wami: Havok - Point Of No Return.

Point Of No Return jest drugim EP amerykańskiej grupy thrashmetalowej Havok. Został wydany 22 maja 2012 roku nakładem Candlelight Records. Płyta ta pojawiła się rok po wydaniu Time Is Up, ostatecznie utwory z niej nie pojawiły się na wersji bonusowej wcześniej wydanego longplay'a (prócz jednego). Album jest jedną z tych płyt, która dzieli fanów kapeli. Jedni uważali, że drugie EP Havoka jest świetne, inni uznali to za nieporozumienie.

Okładka drugiego Extended Play Havoka budzi moje skojarzenia z The Sound Of Perseverance Death'u, oraz The End Complete i Frozen In Time Obituary. Wyżej przedstawione kapele dość często na swoich okładkach prezentowały krajobrazy. Na Point Of No Return przedstawiony jest obraz krainy przypominającej miejsce nie z tego świata. Widzimy kamienne góry z czerwonej skały, pomarańczowe niebo, rozpadliny, a także przewrócony drogowskaz z tytułem albumu. Patrząc na grafiki albumów Extended Play mam wrażenie, że do tego typu wydawnictw nie trzeba dawać zbyt rozbudowanych okładek. Havok poszedł w trochę inną stronę, obraz tej płyty wygląda jakby zdobił longplay'a. Niby nie jest to złe, aczkolwiek nie byłbym zdziwiony, gdyby słuchacz spodziewał się płyty rozbudowanej i długiej.

Wybrane oceny z Metal Archives:

- 6,5/10 - Brainded Binky
- 8/10 - hells_unicorn
- 8/10 - Roswell47
- 5,5/10 - VilliThorne


Lista utworów:

1. Point Of No Return
2. From The Cradle To The Grave
3. Arise
4. Postmortem/Raining Blood


Za chiny nie rozumiem Havoka. Tak samo jak w przypadku In The Sign Of Evil po tej płycie spodziewałbym się świetnego kandydata na trzeci album studyjny. Point Of No Return znacząco różni się stylem i brzmieniem od drugiego albumu studyjnego tej kapeli. Gdyby nie to, że Point Of No Return jest EP-ką, najprawdopodobniej przebijałby pozostałe płyty tego wykonawcy. Trochę byłem zirytowany tym, że Havok postanowił zmienić swoje brzmienie na następnym albumie grupy, Unnatural Selection; liczyłem na to, że chłopaki zagrają podobnie jak tutaj. Zarówno trzecia płyta Havoka jak i Point Of No Return mają pewną wspólną cechę: dojrzałość i rasowe brzmienie. Album cechuje ciekawy klimat i bardzo dobre kompozycje, płyty słucha się z przyjemnością. Mamy tu dwa świetnie zagrane numery: tytułowe Point Of No Return oraz From The Cradle To The Grave; pod trójką znajduje się zajebiście zagrany cover Sepultury, Arise. Czwórka pojawiła się na wersji bonusowej Time Is Up: Postmortem/Raining Blood będące coverem Slayer'a. Oczywiście jak możecie się domyśleć, dużą wadą tej płyty jest jej długość.

Jeżeli zapoznaliście się z pozostałymi recenzjami Havoka na naszym blogu, to zapewne wiecie jaką mamy opinię na ich temat. Chłopaki z Davidem Sanchezem na froncie wiedzą o czym mają pisać i jak mają to robić, grupa wkłada dużo trudu w przekazanie ważnej wiadomości światu. W większości teksty na tym albumie opierają się na temat marnej egzystencji człowieka na ziemi, oraz wyzysku ludzi słabszych. W utworze Point Of No Return grupa wzywa ludzkość do zaprzestania korzystania z dóbr ziemi przed ich wyczerpaniem. Chłopaki z Havoka przypominają, że tego typu praktyki mogą doprowadzić do końca świata. W utworze From The Cradle To The Grave grupa oddaje hołd gladiatorom walczącym na arenach Starożytnego Rzymu. Arise jest o złu i okropieństwach wojny. Postmortem opowiada historię człowieka, który obudził się w grobie. Został on pochowany żywcem z powodu pomyłki. Raining Blood jest o człowieku, który trafił do czyśćca. Podmiot liryczny uważa, że został potraktowany przez boga niesprawiedliwie, co spowodowało u niego żądzę zemsty.

Podsumowując, Point Of No Return to bardzo dobra EP-ka. Grupa wydała album z dużym potencjałem na longplay pisząc bardzo dobre kompozycje z rasowym, thrashowym brzmieniem i klimatem. W porównaniu do pozostałych płyt tego wykonawcy, Point Of No Return dużo łatwiej zapada w pamięć za sprawą ciekawych riffów. Teksty napisane przez grupę z Davidem Sanchezem na froncie również zrobiły pozytywne wrażenie. Niektórym Point Of No Return może być płytą wartą jednego przesłuchania, warto jednak docenić tą kapelę za starania i serce włożone w wykonanie krążka. Dziwi mnie fakt, że nikt nie zapytał chłopaków z Havoka dlaczego nie zdecydowali się wydać longplay'a zawierającego te utwory.

Zalety:
- Bardzo dobre kompozycje
- Dobrze napisane teksty
- Okładka
- Przekaz
- Bardzo dobre riffy
- Rasowość i dojrzałość
- Klimat
- Album zapada w pamięć

Wady:
- Ilość utworów

Okładka: 8/10
Teksty: 9/10
Kompozycje: 7,5/10

Ogólna ocena: 7,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj nas!