Wyszukaj

17 stycznia 2016

Konfrontacja: Assassin - The Upcoming Terror vs Overkill - Taking Over


Witam w kolejnej konfrontacji. Dzisiaj mały spontan - niezapowiadany wpis. Poczułem potrzebę zapoznania się z nową kapelą, gdyż ostatnio nie mam pomysłu jak mógłbym zorganizować sobie playlistę. W pewnym jednak momencie doznałem olśnienia. Zainspirowała mnie jedna osoba związana z naszym blogiem; jest to ktoś, kogo znam. Możliwe, że czytając to swędzą jej palce, aby napisać coś obraźliwego o mnie. Otóż zawsze gdy się za coś zabieram, nie mam zamiaru tego skrytykować - nawet w największym gównie próbuję znajdować dobre strony. Nie myślcie jednak, że stworzyłem ten wpis, aby zhejtować cokolwiek, nie jestem takim buracznym typem ;) Ponieważ w ostatnim czasie wykluczyłem wszystkich kandydatów do konfrontacji z Assassinem (Sodom, Kreator, Destruction), postanowiłem zestawić ten zespół z amerykańską potęgą thrashu - Overkillem. Przed wami: Assassin - The Upcoming Terror vs Overkill - Taking Over.

Assassin - The Upcoming Terror


The Upcoming Terror jest pierwszym albumem studyjnym niemieckiej grupy thrashmetalowej Assassin. Został wydany w 1986 roku nakładem Steamhammer Records. Zespół został założony w 1982 roku przez Michaela Hoffmanna, Markusa Ludwiga, Dinko Vekicia i Roberta Gonnellę. Początkowo występowali jako Satanica, po szaradach w składzie zespół zmienił nazwę na Assassin. Zespół rozpoczął pracę nad albumem w roku 1985, nieco później płyta została wydana. Obecnie The Upcoming Terror uznawane jest za niemieckiego klasyka thrash metalu, nie odniósł jednak tak wielkiego sukcesu jak ówcześni konkurenci: Pleasure To Kill Kreatora i Persecution Mania Sodomu.

Od początku grafika skojarzyła mi się nieco z Panzer Division Marduk Marduka. Na okładce został przedstawiony czołg stojący w płytkiej wodzie. Strzela on do jakiegoś celu znajdującego się w oddali. Grafika nie jest zbyt odjechana, ot po prostu panowie z Assassina potrzebowali czegoś, co ozdobi ich pierwszą płytę. Nie budzi to żadnych emocji, choć nie wygląda też strasznie. Na pierwszą płytę wystarczy.

Wybrane oceny z Metal Archives:

- 7,5/10 - Felix 6666
- 8/10 - TheLibertine
- 9,25/10 - CHRISTI_NS_ANITY8
- 8,25/10 - Gutterscream
- 8,75/10 - Milo


Lista utworów:

1. Forbidden Reality
2. Nemesis
3. Fight (To Stop The Tyranny)
4. The Last Man
5. Assassin
6. Holy Terror
7. Bullets
8. Speed Of Light

Początkowo byłem do panów z Assassina nastawiony lekko sceptycznie. Przyznam, że obecność Michaela Hoffmanna sprawiła, iż zacząłem zapoznawać się z zespołem. Wprawdzie The Upcoming Terror zostało wydane w czasach, gdy wyżej przedstawiony gitarzysta nie występował w grupie, nie był to jednak powód do narzekania. Chłopaki spisali się bardzo dobrze, The Upcoming Terror to przyzwoita, thrashowo-crossover'owa petarda. Jak to w przypadku thrash metalu zwykle bywa, nie brzmi on oryginalnie. Z inspiracji jakie zdołałem wyłapać mógłbym wymienić: Metallikę, Kreatora, Tankarda, Overkilla, Anthraxa i Slayera. Recenzując The Years Of Decay Overkill'a przyznałem jednak, iż głupotą jest oceniać thrashmetalową płytę za oryginalność, tak więc postąpię i tutaj. The Upcoming Terror zostało przyzwoicie skomponowane; płyta zapada w pamięć za sprawą riffów, solówek i surowego klimatu, dla miłośnika thrashu debiut Assassina powinien przypaść do gustu. Właściwie to wcześniej wspomniane zalety krążka mogą zadecydować o oryginalności chłopaków z Niemiec. Nie są może to idealne kompozycje (miejscami album utyka), jest jednak do czego pomachać głową. Ważne, że czasem nasłuchamy się naprawdę przyzwoitego kawału thrashu. Wokalista (wyglądający jak Dead z Mayhem) wyróżnia się charyzmą, bardzo dobrze się go słucha. Bez niego Assassin nie jest tym, czym powinien być. Po krótkim intrze dostajemy całkiem przyzwoity utwór wpadający w ucho: Forbidden Reality. Później dostajemy szybszy numer o tytule Nemesis. Jest on widocznie gorzej skomponowany od poprzednika, słyszałem jednak dużo gorsze utwory w życiu. Numer trzeci (Fight (To Stop The Tyranny)), kojarzy mi się trochę z wczesną twórczością Kreatora i Destruction, przyjemnie się tego słucha. Od tej pory chłopaki z Assassina poważnie się rozkręcają; dostajemy serię najlepszych utworów na płycie. Pod numerem czwartym znajduje się świetna, thrashowa petarda wpadająca w ucho o tytule The Last Man. W dalszej kolejności znajdziemy kolejny, świetny numer: Assassin; utwór jest nieco wolniejszy i bardziej melodyjny, daje się jednak łatwo zapamiętać za sprawą chwytliwego refrenu. Pod koniec Assassin zaczyna pędzić: w dalszej kolejności dostajemy jeden ze starszych utworów tej niemieckiej kapeli. Jest nim thrashowa petarda Holy Terror. Przy numerze siódmym tempo nie zwalnia. Panowie wrzucają wyższy bieg pędząc jak emerytka na mszę przy Bullets. Utwór ostatni nazywa się Speed Of Light; jest to bardzo dobry instrumental, idealny do pomachania głową.

Warstwa liryczna The Upcoming Terror prezentuje się całkiem dobrze. Wprawdzie nie są one zbyt dobrze napisane ze względu na słabą znajomość angielskiego chłopaków z Assassina, mają za to pozytywny przekaz. Grupa najczęściej porusza tematy ludzkiej wolności, wojen, doktryn doprowadzających do zła i ludzkiego zniewolenia. Wracając do stylu pisania omawianych Niemców, dlaczego mówię, że chłopaki nie znają dobrze angielskiego? Często pojawiają się te same zwroty, brak tu porządnej inwencji twórczej. Cóż, cieszmy się zatem pozytywnym przekazem. Chłopaki z Assassina od razu częstują nas metaforą. Forbidden Reality opowiada historię starożytnej świątyni, w której zostały skryte złe cechy ludzkie. Budynek ten jest w rzeczywistości przechowalnią wszelkiego zła na świecie. Według podmiotu lirycznego należy zniszczyć tą świątynię, aby móc żyć bez konfliktów. Nemesis zostało poświęcone greckiej bogini sprawiedliwości i zemsty Nemesis. Podmiot liryczny chciałby, aby wyżej wspomniana postać pojawiła się w naszej rzeczywistości i zniszczyła wszelkie zło. Fight (To Stop The Tyranny) jest krytyką doktryn wyrządzających zło. Podmiot liryczny namawia ludzi do wystąpienia przeciwko marksizmowi, nazizmowi i komunizmowi aby móc odzyskać utraconą wolność i pokój. The Last Man i Holy Terror opowiada historię świata zniszczonego wojną. Osoba mówiąca namawia ludzkość do wspólnej walki z tyranią, która doprowadziła naszą cywilizację do ruiny. Assassin jest utworem, który posiada jeden z gorszych tekstów na płycie. Podmiot liryczny opowiada historię zabójcy, kroczącego dumnie po ulicach nie bojąc się konfrontacji z innymi. Bullets zostało w całości poświęcone pociskom. W dość prosty sposób podmiot liryczny nam o nich opowiada.

Podsumowując, The Upcoming Terror to przyzwoita płyta. Debiut Assassina to typowy thrash stworzony z sercem, słucha się go z uszami przyłożonymi do głośników. The Upcoming Terror zostało całkiem dobrze skomponowane; chłopaki stworzyli przyzwoite riffy wpadające w ucho, solówki są zmyślne, a klimat bardzo specyficzny. Nie zostały one w 100% idealnie stworzone, bowiem wówczas w szeregach grupy grały niedojrzałe dzieciaki. Teksty mają się już trochę gorzej, choć wielkiej tragedii nie ma. Osoba je pisząca miała lekkie problemy z językiem angielskim. Sam przekaz jest za to bardzo pozytywny, nie było się do czego czepiać. The Upcoming Terror jest bardzo przyzwoitą pozycją thrashową, polecam ją osobom lubującym się w tym gatunku.

Zalety:
- Dobrze napisane kompozycje
- Przekaz
- Bardzo dobre riffy
- Klimat
- Agresja
- Surowość
- Bardzo dobre solówki
- Album zapada w pamięć

Wady:
- Lekkie niedopracowanie płyty
- Niedopracowane teksty


Okładka: 7/10
Teksty: 6,75/10
Kompozycje: 8,5/10

Ogólna ocena: 8/10


Overkill - Taking Over


Taking Over jest drugim albumem studyjnym nowojorskiej grupy thrashmetalowej Overkill. Został wydany w marcu 1987 roku nakładem Megaforce Records. Po całkiem udanym debiucie, Overkill zaczyna się rozkręcać; w tym samym składzie wydaje kontynuację poprzedniego krążka. Thrasherzy z Nowego Jorku uzyskują światową popularność, po wydaniu płyty chłopaki w postaci supportu jadą w trasę koncertową z Megadeth, który w tamtym okresie promował płytę Peace Sells... But Who's Buying?. Jeszcze przed jej rozpoczęciem, z kapeli odchodzi bębniarz Rat Skates. Zostaje on zastąpiony Markiem Archibole, który wkrótce potem opuścił szeregi Overkilla. Na jego miejsce wszedł Sid Falck. Obecnie Taking Over uznawane jest za klasyka thrash metalu.

Na okładce zostali przedstawieni członkowie zespołu trzymający karabiny maszynowe. Za nimi widoczne jest miasto, w którym wybucha bomba. Patrząc na nią nasuwa się jedno pytanie: dlaczego kurwa? Kto pomyślał, że pomysł na taką okładkę będzie dobry? Jeszcze rozumiem to, że Taking Over jest kontynuacją Feel The Fire, przez co chłopaki z Overkill próbowali zastosować podobną okładkę do poprzedniej. Po co jednak było ją przepuszczać przez kilkadziesiąt filtrów? Grafika jest brzydka, ciężko jest rozpoznać w jakiej sytuacji znajdują się wyżej przedstawieni członkowie zespołu (jeszcze ciężej rozpoznać ich po twarzach). Myślę, że gdyby nie ta okropna okładka, Taking Over byłoby jeszcze bardziej popularnym dziełem; w końcu chłopaki z Overkilla wyglądają na niej jak glam metalowcy. Katastrofa właśnie została zapowiedziana.

Wybrane oceny z Metal Archives:

- 8,25/10 - Metal_Thrasher90
- 9/10 - Peacesells2015
- 8/10 - PKendall317
- 9,5/10 - hells_unicorn
- 9,5/10 - morbert



Lista utworów:

1. Deny The Cross
2. Wrecking Crew
3. Fear His Name
4. Use Your Head
5. Fatal If Swallowed
6. Powersurge
7. In Union We Stand
8. Electro Violence
9. Overkill II (The Nightmare Continues)
10. Fuck You

Słuchając Taking Over od pierwszych sekund stwierdzam, iż bardzo dobrze trafiłem z tą konfrontacją. Taking Over nawet przypomina The Upcoming Terror. Gitary są nastrojone na te same wysokie tony (nie zdziwiłbym się nawet, gdyby były to te same modele gitar). W przeciwieństwie do albumu Niemców, Overkill poszedł bardziej w stronę speed metalu. Płyta Overkill'a jest bardziej skoczna od debiutu Assassina, zdecydowanie lepiej słuchałoby się jej na koncercie. Na tym jednak zalety się kończą... większość utworów brzmi dość podobnie, brak tu elementu zaskoczenia. Dołóżmy do tego jeszcze prymitywne riffy i jednostajną grę, rezultatem będzie płyta której nie chce się po prostu słuchać. Tylko niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że thrash w tamtym okresie właśnie taki był. Chłopaki z Overkill'a dopiero uczyli się grać thrash, całe szczęście wydając The Years Of Decay panowie w świetnym stylu się wyrobili. Wokal Bobby'ego Blitza nie przypadł mi do gustu. Stylem przypomina mi trochę Bruce'a Dickinsona, którego głos jest moim zdaniem kwintesencją heavy metalu. Nie twierdzę jednak, że facet nie ma talentu; Blitz po prostu brzmi za bardzo heavymetalowo, za dużo jest w tym wszystkim melodyjności. W thrash powinien włożyć więcej agresji, a melodyjność zostawić na inne okazje (takie jak coverowanie Iron Maiden). Na pierwszy ogień leci całkiem przyzwoity numer: Deny The Cross. Wrecking Crew pomimo swojej skoczności wydało mi się wkurzające. Jeśli kiedykolwiek pobiorę lub kupię Taking Over, to prawdopodobnie będę dwójkę omijał szerokim łukiem. W dalszej kolejności jest Fear His Name. Utwór wydaje się być lepszy od poprzednich numerów; kojarzy mi się trochę z Iron Maiden zmieszanym z Manowarem. Następne w kolejności jest słabe Use Your Head. Jednym z najlepszych numerów na płycie jest najprawdopodobniej Fatal If Swallowed. Jest do czego pomachać głową, poza tym kawałek wpada w ucho. Powersurge na początku prezentuje się całkiem przyzwoicie, z czasem jednak brzmi gorzej. Tragedii sprzyja melodyjny wkurwiający głos Blitza. Po tym idiotycznym pokazie dostajemy bardzo dobry, heavymetalowy numer o tytule In Union We Stand. W tym (jedynym) przypadku Blitz spisał się znakomicie, w tego typu numerach słucha się go z radością. Jednym z najszybszych kawałków na albumie jest Electro Violence. Nie brzmi on źle, choć Overkill mógł go trochę bardziej dopracować. Ostatnim numerem z wersji oryginalnej płyty jest Overkill II (The Nightmare Continues). Obok Fatal If Swallowed i In Union We Stand, druga część Overkill'a ratuje ten krążek. Utwór brzmi naprawdę dobrze, żeby chłopaki grali tak przez większość czasu, nie miałbym się za bardzo do czego czepiać. Na deser dostajemy średni cover grupy The Subhumans, Fuck You.

Teksty są średnie. Zostały one dobrze napisane, w tym przypadku nie miałem się do czego czepiać. Pomimo tego, ciężko mi się je czytało. Większość tekstów dotyczy seryjnych zabójców, ludzi popadających w kłopoty życiowe, można znaleźć również coś na temat miłości i nienawiści. Omówię jedynie najbardziej interesujące teksty na płycie. W Deny The Cross i Fear His Name podmiotem lirycznym jest seryjny zabójca. Chwali się on słuchaczowi swoim stylem życia. W Wrecking Crew wypowiada się gang, zwany "ekipą zniszczenia". Jej członkowie przedstawiają się słuchaczom twierdząc, iż są w stanie zniszczyć wszystko. W Use Your Head zostały przedstawione dwie sytuacje. Jedna dotyczy alkoholika, który przepija wszystkie swoje pieniądze; w drugiej jest mowa o mężczyźnie poświęcający się dla kobiety traktującej innych przedmiotowo. Podmiot liryczny chciałby, aby bohaterzy liryczni zastanowili się nad swoim życiem, namawia ich do zmian na lepsze. W Fatal If Swallowed jest mowa o parze uprawiającej seks oralny. W utworze zostały opisane igraszki kobiety i mężczyzny i ich zadowolenie. Numer o tytule Powersurge omawia tajemniczą energię, będącą w stanie niszczyć wszystko na swojej drodze. Podmiot liryczny przestrzega ludzi będących świadkami pojawienia się wyżej przedstawionej kuli energii, aby nie zbliżali się do niej. In Union We Stand opowiada o ludziach, którzy postanowili złączyć się, by walczyć ze złem na świecie. Podmiot liryczny nastawiony jest optymistycznie, ma nadzieję, że wkrótce nastaną czasy pokoju na Ziemi.

Podsumowując, Taking Over to dość słaba płyta, zupełnie nie w moim stylu. Na wstępie mówiłem, że nie recenzuję płyt wyłącznie dla hejtu, ale dla subiektywnej opinii; patrząc na to co przed chwilą napisałem, można by pomyśleć inaczej. Jedyne czym mogą się na niej poszczycić panowie z Overkill'a to styl pisania tekstów i energia muzyki. Pozostałe elementy zostały wykonane na odpierdol. Wiele utworów jest do siebie podobnych; bębniarz napierdalał na jedno kopyto (bez większych zaskoczeń), a wioślarz wygrywał prymitywne riffy. Płyta wprawdzie od połowy poprawiła się, jednak jest to za mało aby dać drugiemu wydawnictwu Overkill'a jakąś godną ocenę. Głos Bobby'ego Blitza jestem tu w stanie wybaczyć, gdyż gość ma talent do śpiewania. Szkoda tylko, że partie śpiewane przez niego nie pasują do muzyki. Nie polecam Taking Over, nie usłyszycie tu dobrych riffów, bębnów itp. Płyta sprawdziłaby się jedynie jako ciekawostka w stylu "jak nie grać thrashu/speed'u".

Zalety:
- Dobrze napisane teksty
- Energia

Wady:

- Niedopracowane kompozycje
- Przekaz
- Okładka
- Brak różnorodności
- Prymitywne riffy
- Płyta nie zapada w pamięć


Okładka: 2,5/10

Teksty: 6,5/10
Kompozycje: 5/10

Ogólna ocena: 5,25/10


Z dużą przewagą konfrontację wygrywa album: The Upcoming Terror. Overkill mógł poszczycić się energią grania i wokalistą, panowie z Niemiec wykonali płytę solidniej, pomimo że nie było to dzieło idealne.

7 komentarzy:

  1. Kiedy więcej postów, bo strasznie mało wstawiacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawialibyśmy więcej, gdyby Michał zajął się blogiem. Obecnie nie może, gdyż ma studia.

      Usuń
    2. Moglibyście wstawiać tak dziennie po pięć, bo ogólnie to nie mam co czytać, bo potrafie wasze posty czytac po 40 razy i mi sie nie nudzi.

      Usuń
    3. Bez obrazy, ale zastanów się jak głupie jest to o co prosisz. Pięć postów dziennie to liczba niemożliwa do osiągnięcia nawet z Michałem, nawet mając trzecią osobę w składzie nie dalibyśmy rady. Poza tym, nie mamy czasu zajmować się wyłącznie blogiem, mamy też inne sprawy na głowie. Gdyby twoja fantazja się ziściła, prawdopodobnie wraz z Michałem siedzielibyśmy tylko przed komputerami, pisali recenzje i czytali opinie na ich temat w stylu "ale gówno teraz robicie", albo "kiedyś pisaliście lepiej". My staramy się iść w jakość, nie w ilość.

      Usuń
    4. Jeżeli chcesz poczytać więcej recenzji, to wpadnij do RAMu. Oni częściej piszą od nas.

      Usuń
    5. Eh oni też mało piszą :((

      Usuń
    6. Trudno się mówi. Żaden recenzent tyle postów nie pisze, nawet jako początkujący.

      Usuń

Obserwuj nas!