Wyszukaj

23 stycznia 2016

Recenzja: Acid Drinkers - High Proof Cosmic Milk


Witam w kolejnej recenzji. Jak fani Acid Drinkers wiedzą, zespół ten znany jest z eksperymentowania z muzyką. Dzisiaj zajmę się jedną z najbardziej nietypowych płyt w ich dyskografii, prawdopodobnie największym odlotem w karierze naszych polskich przyjaciół. Album ochrzczony jako "polskie Roots", dzieło tajemnicze, a także dość poważne jak na tą grupę. Przed wami: Acid Drinkers - High Proof Cosmic Milk.

High Proof Cosmic Milk (zwane również Kosmiczne Mleko) jest ósmym albumem studyjnym polskiej grupy thrashmetalowej Acid Drinkers. Został wydany 18 marca 1998 roku nakładem Metal Mind Productions. Po mniej entuzjastycznie przyjętym State Of Mind Report, chłopaki z Acid Drinkers wracają do zabawy. Prawdopodobnie po raz pierwszy w swoim istnieniu zaczynają eksperymentować z groove metalem, tworząc bardziej nowoczesny krążek w porównaniu do pozostałych. Krytycy doszukali się w High Proof Cosmic Milk wpływów między innymi Sepultury, Metalliki (z czasów Load i Reload) i Korna. Obecnie ósmy krążek Acid Drinkers posiada status polskiego klasyka metalu. High Proof Cosmic Milk jest jednocześnie ostatnim krążkiem stworzonym wraz z Litzą.

Pomysłodawcą okładki był gitarzysta grupy, Litza. Przedstawiony jest na niej łeb krowy z oczami kosmity. Okładka kryje w sobie pewne wspomnienie; w jednym z wywiadów Titus opowiada historię z ich wypadu do rzeźni. Litza kupił tam głowę krowy, z którą po powrocie do domu eksperymentował. Wsadził jej w oczy łyżki, po czym pokazał to kolegom. Uznał jednocześnie, że pomysł ten można byłoby wykorzystać jako okładkę jednego z albumów. Przyznam, że koncepcja jest ciekawa, zajebiście byłoby popatrzeć na okładkę w stylu gore, na której widzimy krowi łeb z łyżkami w oczodołach. Niestety, wyszło do dupy. Zapewne gdyby Acid Drinkers byli zwariowaną bandą niczym Carcass lub Cannibal Corpse, nie baliby się zastosować prawdziwej krowy z łyżkami powtykanymi w oczodoły. Ta gówniana wersja z łbem wykonanym w 3D i archaicznym tłem rodem z kaset VHS sprawdziłaby się jedynie jako ocenzurowana wersja wyżej wspomnianej okładki.

Wybrane oceny z różnych serwisów:

- 9,25/10 - Metal Archives
- 9/10 - Magazyn Gitarzysta
- 8/10 - Teraz Rock
- 7/10 - rockmetal.pl
- 8/10 - Brutal Land


Lista utworów:

1. Rattlesnake Blues
2. Human Bazooka
3. High Proof Cosmic Milk
4. What's Happening In The Heart Of Pacifist
5. More Life
6. Be My Godzilla
7. Dementia Blvd
8. Blind Leadin' The Blind
9. Gain On Shit
10. Proud Mary
11. Sad Like A Coal Check
12. Blustery Nite Tour

High Proof Cosmic Milk zostało przyzwoicie skomponowane. Rzeczywiście na tym wydawnictwie da się usłyszeć inspiracje wielu zachodnich kapel lat 90-tych, toteż płyta w swoich czasach brzmiała dość nowocześnie.. Jako drugą największą wadę (po okładce) mógłbym umieścić rozmieszczenie utworów; przy kilku pierwszych przesłuchaniach miałem problem z wczuciem się w muzykę. Dopiero gdy sam wymieszałem numery, High Proof Cosmic Milk wydało mi się przyjemniejsze w odbiorze. W zamian za te minusy, mamy parę plusów: ponury, depresyjny klimat, przyzwoite riffy, różnorodność i brzmienie. Gitary nastrojone na niskie tony al'a Roots - pierwszy taki zabieg w historii Acid Drinkers sprawdził się doskonale, fajnie byłoby usłyszeć jeszcze jakieś wydawnictwo tego typu. Poza tym, bębny w stylu St. Anger sprawdzają się na tej płycie perfekcyjnie - do nisko nastrojonych gitar, riffów, wyraźnego basu i klimatu pasują jak dłoń w rękawiczkę. Jest to również pierwszy i ostatni album, na którym możemy usłyszeć Titusa i Litzę śpiewających razem, wreszcie chłopaki nie śpiewają oddzielnie w różnych utworach. Acid Drinkers wprowadza nas w płytę z przypierdem; z głośników wydobywają się dźwięki gwałtownego Rattlesnake Blues - ot mało skomplikowany numer na rozgrzewkę. Wraz z Human Bazooka Acidzi się rozkręcają. Utwór został zagrany przyzwoicie, jest do czego pomachać głową. Niedługo potem, album nieco się uspakaja. Wraz z nastaniem outra utworu Human Bazooka, zrobiło się klimatycznie. Po nim dostajemy High Proof Cosmic Milk. Można powiedzieć, że trójka jest definicją tej płyty; jest to z jednej strony ponury i spokojny numer, a z drugiej strony ciężki niczym paleta z pustakami. Pomimo że nie jest to jeszcze najlepszy kawałek z płyty, i tak polecam się w go wsłuchać, aby dowiedzieć się o co mi chodzi. What's Happening In The Heart Of Pacifist należy do czołówki High Proof Cosmic Milk - jest to wpadający w ucho numer zagrany w zrównoważonym tempie. More Life jest jednym z najlepszych kawałków na płycie. W porównaniu do poprzedniego utworu, piątka została zdecydowanie lepiej zagrana. Jest ciężej, bardziej klimatycznie i ze smakiem. Be My Godzilla niezbyt przypadło mi do gustu, nawet pomimo, że jest to jeden z szybszych kawałków na płycie. Nie został jednak wykonany najgorzej, jest do czego pomachać głową. Moim faworytem na High Proof Cosmic Milk jest Dementia Blvd. Utwór przypomina nieco numer tytułowy z tempa, jest od niego jednak cięższy i bardziej klimatyczny. Chłopaki w tym momencie mnie poruszyli brzmieniem, a to jeszcze nie koniec albumu. Po nim dostajemy kolejny, przyzwoity numer: proste, alternatywne Blind Leadin' The Blind. Od numeru dziewiątego Acid Drinkers do złudzenia zaczyna przypominać Sepulturę; w głośnikach leci ciężki utwór w stylu Chaos A.D., Gain On Shit. Dyszka jest coverem zespołu Creedence Clearwater Revival, Proud Mary. Chłopaki zastosowali tutaj riff główny z utworu Roots Bloody Roots Sepultury. Nawet pomimo takich udogodnień, jest to moim zdaniem najgorszy kawałek z High Proof Cosmic Milk. To po prostu nie pasuje do reszty, Proud Mary jest zbyt wesołe. Do pozostałych utworów mógłby pasować ten riff Sepultury; jedyne z czym współgra Proud Mary, to ta ohydna okładka z krową. Tutaj najłatwiej jest zauważyć, że numery na High Proof Cosmic Milk zostały porozmieszczane niedbale, gdyż następne na naszej liście jest Sad Like A Coal Check - najbardziej nietypowy utwór Acid Drinkers. Numer ma wręcz depresyjny nastrój, głosy wokalistów brzmią naprawdę niepokojąco. Tutaj wokalnie udziela się perkusista Acidów, Ślimak. Ostatni na liście jest bonus, zupełnie inny od pozostałych utworów: Blustery Nite Tour. Numer został zagrany na innej sesji nagraniowej; gitary są nastrojone na wyższe tony, bębny brzmią inaczej. W utworze udzielił się wokalnie gitarzysta, Popcorn.

Pomimo ponurego brzmienia płyty, Acid Drinkers nie rezygnują z typowego dla siebie humoru. Do stylu pisania tekstów nie miałem zastrzeżeń. Wbrew pozorom, przekaz nie dotyczy depresji, wojen, tragedii ludzkich, itp. Jest to typowy dla naszych rodaków humor, warstwa liryczna najczęściej jest na temat ludzkiego szaleństwa, fałszywych autorytetów, zebrania odwagi w sobie, by móc walczyć ze swoimi demonami. Tekst do utworu Rattlesnake Blues przypomina trochę ogniskową przyśpiewkę. Opowiedziana jest tu historia dowcipnisia, który wylądował w psychiatryku za swoje wyczyny. Podmiot liryczny opowiada nam, jak to kiedyś podpalił szkołę i zatruł rzekę własnym kałem. Human Bazooka jest historią mężczyzny, który po pijaku zaczął demolować miasto. Podmiot liryczny opowiada słuchaczowi o jego agresji i bezwzględności. W High Proof Cosmic Milk wypowiada się ćpun będący na gastro-fazie. Będąc w narkotykowym amoku, chciałby skosztować kosmicznego mleka. W utworze o tytule What's Happening In The Heart Of Pacifist wypowiada się tytułowy pacyfista. Skarży się on słuchaczowi na swoją niedolę. Chciałby móc nie reagować na zło na świecie, zdaje on sobie jednak sprawę z tego, że zatraciłby w sobie człowieczeństwo. W More Life, podmiot liryczny zachęca słuchacza do walki o swoje prawa. Według niego niechęć do spełniania swoich marzeń oznacza upadek człowieka. W tekście Be My Godzilla nie znalazłem sensu. Utwór wygląda tak, jakby wypowiadało się w nim ciastko, które czeka na pożarcie. W utworze Dementia Blvd podmiotem lirycznym jest bóg będący świadkiem zabójstwa dziennikarza. Osoba mówiąca twierdzi, iż adresat potrzebuje siły, aby móc stawić czoło nieuniknionej śmierci. W utworach Blind Leadin' The Blind i Gain On Shit podmiotem lirycznym jest młoda, niedoświadczona osoba. Krytykuje ona swój autorytet za to, że tak naprawdę nie wie co robi. Trudno mi powiedzieć o czym jest utwór Proud Mary. Prawdopodobnie wypowiada się w nim człowiek, który zdecydował się rzucić wszystko co miał, by móc prowadzić prostsze życie. Sad Like A Coal Check opowiada historię człowieka skrajnie zmęczonego dniem. Jedyne czego pragnie, to się wyspać. Tekstu do Blustery Nite Tour nie znalazłem w internecie.

Podsumowując, High Proof Cosmic Milk to bardzo dobry album. Jak na Acid Drinkers, jest to bardzo nietypowa płyta, zagrana nowocześnie według zachodnich wzorców. Wrażenie robi zupełnie inne brzmienie w porównaniu do pozostałych płyt: gitary nastrojone na niskie tony, bębny w stylu St. Anger, a także nietypowy dla chłopaków ponury klimat. Teksty na High Proof Cosmic Milk również są bardzo przyzwoite: zarówno tematyka utworów jak i styl pisania tekstów chłopaki mają przyzwoity. Największymi wadami albumu są najprawdopodobniej wykonanie grafiki i rozmieszczenie utworów utrudniające słuchanie albumu. Jeżeli szukacie zachodnich standardów w Polskiej muzyce, jak najbardziej polecam High Proof Cosmic Milk - jest to dobrze zagrany thrash zmieszany z groove metalem, z pewnością nie jedną gębę ucieszy swoim stylem. Szkoda tylko, że niedługo po wydaniu płyty z grupy odszedł jeden z najważniejszych filarów Acid Drinkers, Litza.

Zalety:
- Bardzo dobre kompozycje
- Bardzo dobre teksty
- Brzmienie
- Ponury klimat
- Bardzo dobre riffy
- Pomysłowość
- Przekaz
- Współpraca wokalistów Titusa i Litzy
- Różnorodność
- Album zapada w pamięć

Wady:
- Kiepskie rozmieszczenie utworów
- Wykonanie okładki


Okładka: 3,75/10
Teksty: 9/10
Kompozycje: 8,75/10

Ogólna ocena: 8,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwuj nas!